„Do gospodarczego spadku na Węgrzech przyczyniła się polityka fiskalnych oszczędności, realizowana na masową skalę. I dlatego w następnym roku Węgry zajmą pozycję światowego lidera w sferze fiskalnej” – dowodzi Radoslaw Bodys, ekonomista ds. Europy Środkowej i Wschodniej w BofA Merrill Lynch Global Research.

Po otrzymaniu z Międzynarodowego Funduszu Walutowego pożyczki w w wysokości 20 mld euro, Budapeszt został zmuszony do drastycznych cięć wydatków oraz podniesienia niektórych obciążeń podatkowych, aby spełnić wymogi pomocy ratunkowej Funduszu. Dzięki temu już w następnym roku Węgry będą mogły poszczycić się nadwyżką budżetową w wysokości 1,3 proc,. PKB – szacuje Bodys.

“W 2011 roku Węgry będą najpewniej jedynym wielkim krajem na świecie, który zdecyduje się na łagodzenie polityki fiskalnej, podczas gdy reszta świata będzie ją zacieśniać” – twierdzi Bodys. Ekonomista oddziału badawczego Merrill Lynch prognozuje, że w 2011 roku węgierska gospodarka wzrośnie o 5 proc.

W strefie euro przed Polską

Pozytywna prognoza fiskalna oznacza także, że Węgry są najbardziej predestynowane w regionie do przyjęcia euro. Według Radoslawa Bodysa, do ERM2, przedsionka wspólnej europejskiej waluty, Węgry mogłyby przystąpić już w przyszłym roku, „a na pewno przed Polską”. 

Przedstawiciel BofA Merrill Lynch uważa, że w niedługiej przyszłości mogą odwrócić się role, zgodnie z którymi Polskę postrzega się, jako najsilniejszą gospodarkę w regionie, a Węgry – jako najsłabszą. Bodys jednak przyznaje, że przyszłym roku gospodarka Polski będzie dobrze się rozwijać, a złoty powinien się umacniać najbardziej od 2004 roku.

Według prognoz węgierskiego rządu gospodarka kraju cofnie się w tym roku o 6,7 proc. i o 0,9 proc. w 2010 roku, a do wzrostu powróci w roku 2011 roku. Zdaniem Bodys następnym roku Polska będzie rozwijać się w tempie 3,5 proc. PKB , a Węgry zaledwie 0,2 proc. “Sądzę, że to się odwróci od 2011 roku” – mówi ekonomista Merrill Lynch Global Research.

POLECAMY:

 Nierząd ratuje węgierski PKB