Dał tym samym sygnał, że Norwegowie definitywnie pożegnali się z kryzysem, gdyż nic nie stało na przeszkodzie, aby zacieśnić politykę monetarną.

Nie było to jednak zaskoczeniem, ponieważ 19 na 20 ankietowanych przez Bloomberga ekonomistów przewidziało taki właśnie ruch banku centralnego.

Jak podał bank centralny Norwegii w komunikacie, główna stopa procentowa powinna znajdować się w zakresie 1,25 – 2,25 proc. w okresie poprzedzającym publikację kolejnego raportu o polityce monetarnej państwa 24 marca 2010 roku. Wyjątek może stanowić ewentualne wystawienie gospodarki na nowe wstrząsy ekonomiczne. W raporcie o polityce monetarnej z czerwca br. bank określił zakres głównej stopy procentowej pomiędzy 0,75 a 1,75 proc.

Dzięki pobudzeniu fiskalnemu Norwegia zachowała najniższe bezrobocie w Europie, które wyniosło we wrześniu 2,7 proc. Już w II kwartale tego roku państwo to wyszło z kryzysu, głównie dzięki wielkim inwestycjom we własny system wydobycia i przetwórstwa surowców naturalnych – głównie ropy i gazu ziemnego. 

Norwegia jest trzecim na świecie krajem, który zdecydował się na podniesienie stóp, podczas gdy większość krajów łagodzi politykę monetarną, aby nie popaść w głęboką recesję. Przed Norwegią stopy procentowe podniosły banki centralne Australii i Izraela.