PKP Intercity zapowiada porządkowanie marek należących do spółki. Teraz przewoźnik uruchamia aż osiem różnych kategorii pociągów – od ponad 300 pospiesznych przejętych od PKP Przewozy Regionalne w grudniu 2008 roku, intercity, ekspresowe, TLK, aż po dwa międzynarodowe. W nowym rozkładzie ma się to zmienić. Spółka skupi się na dwóch kategoriach: Intercity dla klientów ceniących sobie szybkość i komfort podróży oraz Tanich Liniach Kolejowych (TLK) dla mniej wymagających.

Już w najbliższy poniedziałek pasażerów czeka pierwsza porcja zmian. Pięć ekspresów zmieni kategorię na TLK. Od poniedziałku takie składy wyruszą na trasy z Warszawy do Krakowa, Katowic (Rejtan), Zakopanego (Witkacy). – W pociągach kursować będą nadal wagony klasy 1 i 2 o podwyższonym standardzie z 6 miejscami w przedziale klasy oraz wagony restauracyjne – zapewnia Paweł Ney, rzecznik PKP Intercity. W klasie II znikną jednak miejscówki. Mogą zdarzyć się także mniej wygodne ośmioosobowe przedziały. Pociągi TLK będą też jeździć wolniej, bo będzie więcej przystanków w mniejszych miejscowościach – w sumie 14.

Od poniedziałku pięć innych ekspresów zostanie zamienionych na Intercity: z Warszawy do Bielska Białej, z Warszawy do Krakowa, Przemyśla, Nowego Sącza, z Warszawy do Wrocławia, oraz z Gdyni do Zakopanego. Żeby nie stracić klientów, spółka zamierza obniżyć cenę miejscówek w pociągach intercity z 25 do 10–15 zł. Poniedziałkowe zmiany to dopiero wstęp do rewolucji w rozkładzie, który wejdzie w życie w grudniu. Zmiany mogą dotknąć nawet 300 pociągów. O szczegółach spółka poinformuje 20 listopada.

– Nie wiadomo czy pod płaszczykiem przemianowania pociągów pospiesznych odziedziczonych po Przewozach Regionalnych nie kryje się chęć zlikwidowania niektórych z nich – mówi Adrian Furgalski, dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.