– Ludzie od wieków zamieszczają ogłoszenia na murach, ale teraz jest prawdziwa szansa, by zmienić ten biznes – powiedział William Eccleshare. Jego zdaniem najdalej za dziesięć lat rynek outdooru będzie wyglądał zupełnie inaczej niż obecnie. Ta perspektywa skusiła Eccleshare’a, by porzucić karierę w agencji reklamowej i dołączyć do Clear Channel Outdoor. – Outdoor spadł mniej niż inne media, ale nie aż tak bardzo mniej, jak niektórzy mieli nadzieję – przyznaje.

Były prezes BBDO Europe chce zmobilizować swoją starą branżę do przezwyciężenia „instynktownych uprzedzeń”, które powodują, że branża outdoorowa dostaje mniejszy odsetek budżetów reklamowych niż na to, jego zdaniem, zasługuje. Twierdzi, że „jest to znacznie bardziej wyrafinowane i zaawansowane medium niż tylko brudny plakat, tak jak to miało miejsce w przeszłości”. Eccleshare mówi, że wyzwaniem jest przekonanie reklamodawców do potencjału drogich ekranów cyfrowych.

– Trzeba im pokazać, co mogą zrobić z ruchomymi obrazami. Nie chodzi tylko o to, żeby puszczać krótsze wersje reklam telewizyjnych. Wielkie inwestycje w platformy cyfrowe, dokonane tuż przed załamaniem się rynku reklamowego, obwinia się o zawirowania na rynku reklamy zewnętrznej. Clive Punter ustąpił niespodziewanie w sierpniu ze stanowiska prezesa CBS Outdoor International, z powodu opóźnień w montowaniu cyfrowych ekranów w londyńskim metrze.

– Gdy gospodarka stanie na nogi, ruszy cyfryzacja – mówi Eccleshare. Wprawdzie najbardziej popularne lokalizacje, takie jak wzdłuż autostrady M4, wiodącej z lotniska Heathrow do centrum Londynu, trzymają się „zaskakująco dobrze”, firmy reklamowe zareagowały na kryzys ucieczką od długoterminowego budowania marki na dużych billboardach. Zamiast tego wolą krótkoterminowe kontrakty na mniejszych powierzchniach w pobliżu supermarketów, które mają bezpośredni związek ze sprzedażą. Dla przykładu Clear Channel wydał w tym roku miliony funtów na kontrakt zapewniający mu wyłączność na lokalizacje w okolicach 800 marketów Sainsbury. Rezerwacje do końca roku wyglądają lepiej, niż się spodziewano. Eccleshare nie jest już jednak takim optymistą, jeżeli chodzi o inne europejskie rynki. Jak mówi jednym z celów jego podróży jest skuteczna wymiana innowacji produktowych i technik sprzedaży pomiędzy poszczególnymi krajami.

Od czasu swojej nominacji w czerwcu Eccleshare bagatelizował spekulacje, że jego plany mogą zostać zagrożone przez zadłużenie spółki matki Clear Channel Outdoor, Thomas H Lee Partners Bain Capital Partners. Twierdzi również, że firma nie zostanie poświęcona, by spłacić wierzycieli. – Przed podjęciem decyzji przeprowadziłem dogłębną analizę i nie widzę nic, co budziłoby moje obawy – mówi. – Jestem przekonany, że mogę zrobić, co trzeba, by zbudować ten biznes.