Grupa, uważana za jednego z najbardziej rentownych producentów stali na świecie, poinformowała też o znacznym zwiększeniu obciążeń finansowych, co ma związek z przejęciem Corusa w 2007 roku kosztem 6,7 miliarda funtów. – Światowe wykorzystanie mocy produkcyjnych na rynku stali wynosiło 83 proc. w okresie 2001–2007. W 2008 roku odsetek ten spadł do 77 proc., a w okresie od stycznia do lipca 2009 r. do 64 proc. – podała firma przy okazji prezentacji swoich wyników.

Jako samodzielny podmiot Tata Steel, kierowany przez Ratana Tatę, jest jednym z najbardziej wydajnych producentów na świecie. Przed kryzysem ekonomicznym i przejęciem mniej dochodowego Corusa firma rutynowo notowała dwucyfrowy wzrost zysku netto. Firma jednak podała, że jej zysk netto w II kwartale roku obrachunkowego, zakończonym 30 września, spadł o 49,5 proc., do 9,03 miliarda rupii (192 milionów dolarów) z 17,88 miliarda rupii rok wcześniej.

Dane, które nie obejmują wkładu Corusa, są znacząco gorsze od przewidywań analityków ankietowanych przez Reutera, którzy spodziewali się zysku w wysokości 10,2 miliarda rupii. Sprzedaż spadła do 56,9 miliarda rupii z 68,1 miliarda rok wcześniej. Akcje spółki zakończyły notowania 7,3- -procentowym spadkiem, na poziomie 510,30 rupii. Jednak bezpośrednio po ogłoszeniu wyników kosztowały nawet 495,10 rupii. Obciążenia finansowe firmy wzrosły o 54 proc. do 3,92 miliarda rupii.

Tata Steel, który prowadzi negocjacje z wierzycielami w celu skorygowania swoich zobowiązań dłużnych, podniósł kapitał, by wzmocnić swój stan bilansowy. W lipcu wyemitował kwity depozytowe na sumę 500 milionów dolarów. Firma spodziewa się jednak nadejścia lepszych czasów. Podała, że udział Indii w globalnym potencjale produkcji stali wzrośnie w przyszłym roku do 5,2 proc. z 4,6 proc. na przestrzeni ostatnich ośmiu lat. To uczyni z Indii trzeciego pod względem wielkości producenta stali na świecie, po Chinach i USA. Obecnie kraj ten zajmuje piąte miejsce. Grupa podała, że jej zysk operacyjny wzrósł w II kwartale roku finansowego do 730 milionów rupii z zaledwie 170 milionów rupii w I kwartale.

Analitycy oczekują obecnie mniej bolesnego załamania w branży stalowej, niż wcześniej zakładano. Światowe Stowarzyszenie Stali skorygowało bowiem swoje prognozy i spodziewa się, że światowy popyt w tym roku kalendarzowym spadnie o 8,6, a nie 14 proc. Kluczowym czynnikiem okazują się Chiny, gdzie popyt w tym roku ma wzrosnąć o 19 proc. Południowokoreański Posco, czwarty co do wielkości producent stali na świecie, już poprawił swój wynik netto, licząc kwartał do kwartału. Japoński JFE Holdings, szósty co do wielkości producent stali, osiągnął zysk kwartalny wobec straty w trzech poprzednich miesiącach.