– Jesteśmy pewni, że najgorsze już za nami. Rynek dotknął już dna, dzięki czemu w IV kwartale spadek wydatków na reklamę będzie wyhamowywał. Widoczność jest jednak wciąż ograniczona i nie jesteśmy w stanie podać dokładnej prognozy – mówił wczoraj Markus Tellenbach, prezes Grupy TVN, prezentując wyniki spółki za III kwartał. Choć reklamodawcy ścięli w tym czasie swoje budżety o 14 proc. i podobnie spadły też wpływy reklamowe TVN, cała grupa zakończyła go wzrostem przychodów o 20,9 proc. do 428 mln zł. To efekt płatnych treści, w tym głównie opłat abonentów platformy n. Wyniosły one 102 mln zł i były o 69 proc. wyższe niż rok wcześniej. Bez nich Grupa TVN zakończyłaby III kwartał z 5-proc. spadkiem przychodów. Choć niektórzy analitycy uznali dane spółki za niezadowalające (głównie z powodu pogorszenia wyników operacyjnych), spółka jest z nich zadowolona. Markus Tellenbach podkreśla, że poprawa przychodów, mimo recesji w reklamie, jest efektem strategii integracji i dywersyfikacji trzech źródeł przychodów: reklamy telewizyjnej i internetowej oraz platformy satelitarnej n.

– Spoiwem tych trzech elementów i motorem napędowym w walce o rynek jest silna marka, jaką jest TVN – tłumaczy Markus Tellenbach. Niewykluczone, że aby przyśpieszyć integracje, spółka przejmie kolejne udziały w n od ITI (obecnie ma 51 proc.). Platforma wciąż przynosi straty, ale spółka podtrzymuje, że w przyszłym roku może osiągnąć rentowność. Markus Tellenbach nie wykluczył wczoraj takiej możliwości, zaznaczając jednak, że zależy to od wielu czynników: m.in. sytuacji na rynku, warunków finansowania (spółka musiałaby prawdopodobnie zaciągnąć w tym celu kredyt). – Nie komentujemy, czy jest to możliwe w tym roku, w przyszłym czy w jakimkolwiek innym terminie – dodał.

Według wyliczeń domu mediowego Starlink ten rok zakończy się 9,5–10-proc. spadkiem wartości rynku reklamy. TVN uważa, że po kryzysie źródłem największych wzrostów przychodów będzie internet. – I do tego się przygotowujemy. Portal Onet już jest liderem w kategorii informacyjnej, sportowej, motoryzacyjnej i biznesowej, czyli najważniejszych z punktu widzenia reklamodawców. Widać, że coraz więcej klientów przenosi też reklamę wizerunkową do internetu – mówi Łukasz Wejchert i zapowiada start nowych serwisów internetowych oraz większe wykorzystanie wideo w sieci. W podobnym kierunku idzie konkurent TVN – Grupa Polsat. Rozwija obecnie kanały tematyczne, a także – jak już pisaliśmy – szykuje się do walki o przychody z reklam w internecie.