Październik był kolejnym względnie spokojnym miesiącem dla większości posiadaczy jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. Obyło się bez spektakularnych zysków bądź strat. Na warszawskiej giełdzie inwestorzy wyraźnie odwrócili się od małych i średnich spółek – indeks małych firm sWIG80 stracił 2,5 proc., a średnich mWIG 40 spadł o blisko 1 proc. Z drugiej strony zainteresowaniem cieszyły się blue chips – WIG20 zyskał 3,8 proc., wyciągając tym samym cały rynek na plus (WIG zakończył miesiąc o 2,3 proc. powyżej kreski).

Przełożyło się to na wyraźne spolaryzowanie wyników w dwóch popularnych grupach funduszy polskich akcji – uniwersalnych (szerokiego rynku) oraz małych i średnich spółek. Podczas gdy w przypadku tych pierwszych wartość jednostki uczestnictwa podniosła się w październiku średnio o 0,8 proc., to te drugie przyniosły inwestorom straty rzędu 1,8 proc. W jednej i drugiej grupie najlepiej wypadły produkty z ofert KBC TFI. Stopa zwrotu funduszu KBC Akcyjny pobiła giełdowe indeksy i sięgnęła 4,4 proc., zaś KBC Portfel Akcji Średnich Spółek co prawda przyniósł stratę, ale za to najmniejszą – 0,1 proc. (w tej kategorii wszystkie fundusze wypadły na minus).

Poprawiły się też wyniki funduszy akcyjnych w skali roku. Średnia w grupie funduszy akcji polskich uniwersalnych wyniosła w okresie ostatnich 12 miesięcy (kończąc na 30 października) 29,6 proc. Wyniki poszczególnych funduszy mocno się przy tym od siebie różnią – najlepszy Aviva Investors Nowych Spółek dał zarobić 60,6 proc., podczas gdy najsłabszy PKO/CS Akcji jedynie 10,4 proc. Warto zwrócić uwagę na skokową poprawę wyników funduszy właśnie w ujęciu rocznym. Jeszcze przed miesiącem średnia dla tej kategorii wynosiła -0,4 proc. Różnica bierze się ze znacznego obniżenia bazy, od której oblicza się stopy zwrotu. W październiku ubiegłego roku na giełdach całego świata indeksy spadały na łeb na szyję. W Warszawie WIG stracił wówczas 24 proc.

Ze względu na fakt, że na światowych giełdach towarowych rosły ceny m.in.: ropy, złota czy miedzi, zdecydowanym hitem miesiąca okazały się fundusze lokujące właśnie na rynkach surowcowych. Wśród najlepszej dziesiątki spośród wszystkich funduszy otwartych w październiku jest ich aż pięć, przy czym zajmują na tej liście trzy pierwsze pozycje. Najwyższą stopą zwrotu może pochwalić się zarządzający funduszem Idea Surowce Plus, który na przestrzeni miesiąca wypracował zysk w wysokości 6,9 proc. Zbliżone wyniki osiągnęły Pioneer Surowców i Energii (6,2 proc.) i Amplico Surowcowy (6,1 proc.).

Na drugim biegunie znalazły się fundusze z rodziny Superfund, spośród których zdecydowana większość (poza pieniężnym) wyszły na minus. Te fundusze inwestują w instrumenty pochodne zależne m.in. od cen towarów, wartości indeksów giełdowych czy kursów walut. Co więcej, aby wyeliminować emocjonalne podejście do inwestycji, zarządzane są na podstawie wskazań kupna bądź sprzedaży generowanych przez specjalnie opracowany system transakcyjny. Nie pierwszy już raz w tym roku okazuje się niestety, że system zawodzi, a jego wskazania stoją w sprzeczności z tym, co faktycznie dzieje się później na rynku. Dobrze obrazuje to przykład inwestującego w złoto subfunduszu Superfund Goldfuture. W październiku przyniósł inwestorom stratę od 2,7 do 3,6 proc. (w zależności od waluty rozliczeniowej), podczas gdy w tym samym czasie ceny złota na światowych giełdach podskoczyły o 3,3 proc.

Powody do zadowolenia mogą mieć posiadacze jednostek funduszy obligacji, i to zarówno polskich jak i zagranicznych. Fundusze lokujące środki w krajowe papiery dłużne zyskały przeciętnie 0,7 proc. Nieco lepiej wypadły fundusze obligacji denominowanych w euro – 0,8 proc. Obraz psują produkty obligacji dolarowych, które (w ujęciu złotowym) zanotowały stratę w wysokości 0,6 proc. Niekorzystnie na wyniki tych ostatnich podziałało niewielkie (ale jednak) umocnienie złotego wobec dolara.

Szczególnie szerokie uśmiechy wykwitają pewnie na twarzach tych inwestorów, którzy dokonują rocznego podsumowania inwestycji w fundusze polskich obligacji. W okresie ostatnich 12 miesięcy średni wzrost wartości jednostki uczestnictwa w tej kategorii wyniósł na koniec października 12,7 proc. W przypadku aż czterech funduszy przekroczył 20 proc., a najlepszy fundusz – Idea Obligacji – może poszczycić się 28-proc. stopę zwrotu. Oczywiście nie wszystkie fundusze przyniosły tak pokaźne dochody – DWS Dłużnych Papierów Wartościowych zyskał jedynie 3,1 proc.

W średnim terminie negatywnie na sytuację na rynku obligacji wpływać mogą przyszłoroczne potrzeby pożyczkowe skarbu państwa, które obecnie szacuje się w sumie na ok. 200 mld. Ich finansowanie obligacjami może wywindować rentowności papierów, co oznacza spadek cen, na czym tracić mogą fundusze obligacji. Negatywny wpływ może być jednak łagodzony oczekiwanym spadkiem inflacji.