Wsparciem dla eurodolara okazały się dane, jakie napłynęły dziś z amerykańskiego rynku pracy. O godz. 13.30 poznaliśmy raport agencji Challenger’a, dotyczący planowanych zwolnień, a o 14.15 miała miejsce publikacja raportu ADP o zatrudnieniu w sektorze prywatnym. Obydwie publikacje wykazały poprawę w porównaniu z poprzednimi odczytami. Liczba planowanych zwolnień spadła w październiku do 55,7 tys., podczas gdy planowane redukcje etatów we wrześniu kształtowały się na poziomie 66,4 tys.

Raport ADP natomiast wykazał spadek miejsc pracy o 203 tys., co również stanowi poprawę w porównaniu z miesiącem poprzednim, kiedy to w sektorze prywatnym ubyło (po rewizji) 227 tys. etatów. Jakkolwiek odczyt ten był o 13 tys. gorszy od oczekiwań, inwestorzy zwrócili jednak uwagę, iż wrześniowa publikacja została pozytywnie zrewidowana – o prawie 30 tys. – co ostatecznie przeważyło w reakcjach na publikację i wywindowało eurodolara ponad poziom 1,4800. Dzisiejsza reakcja inwestorów stanowi pozytywny sygnał dla pary EUR/USD. Być może chęć do kontynuacji zniżki nieco osłabła – inwestorzy mogli bowiem również wykorzystać okazję słabszego od oczekiwań odczytu raportu agencji ADP. 

Innym czynnikiem, który wspiera wzrost eurodolara są oczekiwania na publikację komentarza do ostatniego posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku. Inwestorzy wierzą bowiem, iż Fed powstrzyma się z zapowiedzią zacieśniania polityki pieniężnej, pomimo wyraźnych oznak poprawy w amerykańskiej gospodarce.

Na stwierdzenie, iż eurodolar zakończył korektę spadkową jest jednak zdecydowanie za wcześnie – inwestorzy bowiem już nie raz „wyciągali” kurs EUR/USD ponad poziom 1,4800, by następnie realizować zyski. Najbliższe pasmo oporów znajduje się w okolicach 1,4850-1,4860. Po ich przebiciu możliwy jest ruch w kierunku poziomu 1,4900 – dopiero pokonanie tej bariery może oznaczać zakończenia spadków w notowaniach EUR/USD.

Rynek złotego dziś jak zwykle podążał za rynkiem eurodolara – polska waluta umocniła się, a kursy EUR/PLN i USD/PLN zniżkowały po południu do poziomów odpowiednio: 4,2400 i 2,8600. Kolejne sesje będą zapewne miały podobny charakter, szczególnie, że na krajowym rynku walutowym póki co brak jest istotnych wydarzeń makroekonomicznych.