Rada FED utrzymała główną stopę procentową funduszy federalnych na poziomie pomiędzy 0 a 0,25 proc. Decyzja była jednomyślna. 

Bank centralny w Stanach uznał, że stopy procentowe muszą pozostać na niskim poziomie, ponieważ gospodarka potrzebuje wciąż dodatkowego bodźca do zwalczania kryzysu. Jak wynika z komunikatu organu FED - Rady Rezerw Federalnych (Federal Open Market Comittee), dopóki inflacja będzie na niskim poziomie, a bezrobocie nie przestanie rosnąć, stopy procentowe pozostaną niezmienione.

Szef FED Ben Bernanke chce określić, kiedy odrodzenie gospodarcze będzie na tyle duże, że będzie można zabrać z rynku 1 bilion dolarów, który bank wpompował w celu walki z recesją.

Mimo, że takie wskaźniki, jak wzrost produktu krajowego brutto (PKB) są dobre, to wciąż mamy prognozy, że we wrześniu zwiększyło się bezrobocie. Na przykład Johnson & Johnson ogłosił wczoraj, że zwolni ponad 7 tysięcy pracowników.

"Inflacja pozostanie osłabiona przez jakiś czas" - mówi komunikat FED, który cytuje Bloomberg.

"Mamy już ożywienie, prognozy są lepsze, ale nie można jeszcze powiedzieć, że wszystko jest dobrze, więc FED nie jest gotowy na ostateczne ogłoszenie końca recesji. Wciąż mamy słaby system bankowy i rynek kredytowy" - powiedziała Bloombergowi Julia Coronado z BNP Paribas w Nowym Jorku.

Kolejne posiedzenie FED w sprawie stóp procentowych odbędzie się 15 grudnia 2009 r.