Kluczowym wydarzeniem wczorajszej sesji amerykańskiej, w trakcie której dokonała się duża część wzrostu kursu euro względem dolara, była publikacja komunikatu po posiedzeniu amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Zgodnie z oczekiwaniami FOMC pozostawił stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. W oficjalnym komentarzu do tej decyzji amerykańskie władze monetarne powtórzyły, że koszt pieniądza w USA pozostanie na niskim poziomie przez „dłuższy czas”. Wydźwięk tego komunikatu, podobnie jak poprzednich był dość „gołębi”. Po jego publikacji zmniejszyły się oczekiwania inwestorów na ewentualną podwyżkę stóp procentowych w nadchodzących miesiącach. W momencie, gdy wspomniany komentarz został przedstawiony inwestorom, w notowaniach EUR/USD znacząco wzrosła zmienność. Po kilkunastu minutach silnych wahań kurs tej pary walutowej dotarł do poziomu 1,4900. 

Dzisiaj kolejne banki centralne przedstawią swoje decyzje w sprawie stóp. O godz. 13.00 uczyni to Bank Anglii, natomiast 45 minut później - Europejski Bank Centralny. Prawdopodobnie pozostawią one koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie. Takie decyzje nie wpłyną na rynek walutowy. Istotniejsze od nich będą oficjalne komunikaty wspomnianych banków centralnych. W przypadku Banku Anglii najważniejszą kwestią będzie to, czy rozszerzy on program wykupu obligacji. Na rynku zdania odnośnie tej decyzji są bardzo podzielone. W ostatnim czasie niektórzy przedstawiciele BoE nie wykluczali zwiększenia skali wykupu obligacji. Taka decyzja może stworzyć presję spadkową w notowaniach funta. Wczoraj waluta ta zyskiwała na wartości względem dolara. Kurs GBP/USD wzrósł w okolice 1,6600. Dzisiaj kształtuje się ona w pobliżu 1,6500.

Na rynku krajowym obserwowaliśmy wczoraj umocnienie złotego. Kurs EUR/PLN zszedł do poziomu 4,2350. Dzisiaj kształtuje się on jednak wyżej – w pobliżu 4,2600. Spadki jakie obserwowaliśmy na otwarciu dzisiejszych notowań na giełdach w Europie świadczą o tym, że na rynkach panują niezbyt dobre nastroje, co może szkodzić polskiej walucie.