Przez kilkadziesiąt lat na rosyjskim rynku – ostatnio jednym z największych i najszybciej rosnących w Europie – królowała Łada produkcji AwtoWAZ. Jednak chronicznie złe zarządzanie i kryzys ekonomiczny w Rosji wpędziły AwtoWAZ w spiralę spadku, z której spółka może już nie wyjść. Sprzedaż AwtoWAZ (800 tys. aut w zeszłym roku) spada, a zadłużenie rośnie. W lipcu rząd wspomógł spółkę 25 mld rubli, lecz to nie wpłynęło zauważalnie na jej sytuację. Obecne zadłużenie AwtoWAZ wynosi 62 mld rubli (2,1 mld dol.), wobec około 88 mld rubli prognozowanych wpływów ze sprzedaży w 2009 roku.

Wbrew oporowi Kremla AwtoWAZ przymierza się do zmniejszenia zatrudnienia do jednej czwartej (do około 25 tysięcy) w ramach redukcji kosztów. Oleg Lobanow, wiceprezes ds. finansowych AwtoWAZ, oświadczył 19 października, że nie wyklucza upadłości spółki.

Lata zaniedbań

Ważą się nie tylko losy ostatniej wielkiej rosyjskiej marki samochodu, lecz także kształt konsolidacji krajowego przemysłu samochodowego i rola, jaką w tym procesie odegrają zagraniczni producenci aut. Kryzys AwtoWAZ ma korzenie w kilkudziesięciu latach złego zarządzania i niedoinwestowania. W zeszłym tygodniu kierownictwo spółki przyznało, że w 2009 roku z sieci sprzedaży zginęło 7,5 tysiąca aut. – Od 20 lat ten zakład nie ma prawdziwego właściciela. W AwtoWAZ nie zainwestowano ani kopiejki – uważa Borisław Grinblat, członek opozycji w lokalnym organie ustawodawczym miasta Toliatti, gdzie AwtoWAZ ma siedzibę.

Chociaż łady niewiele się zmieniły od czasów ZSRR (w 2008 roku dodano tylko klimatyzację), detaliczna cena samochodu jest mniej więcej taka jak cena nowego hyundaia, który podlega cłu importowemu w wysokości 30 proc. – Są śmiesznie niekonkurencyjni. W porównaniu z nimi chińscy producenci dobrze wypadają – powiedział pewien analityk branży samochodowej o AwtoWAZ i jej krajowym rywalu, firmie GAZ. Francuski koncern samochodowy Renault, który ma 25 proc. udziału w AwtoWAZ, sprzedał spółce licencję na produkcję (poczynając od 2012 r.) dwóch modeli ze swojej taniej linii Logan, a obecnie analizuje możliwość wykorzystania istniejącej platformy produkcyjnej do produkcji aut pod marką własną i Nissan – ale odmówił wniesienia dodatkowego kapitału.

– Wszyscy: Renault, AwtoWAZ, jej udziałowcy i władze rosyjskie, dążymy do tego samego: doraźnie do wyprowadzenia AwtoWAZ z kryzysu, a perspektywicznie do stworzenia nowoczesnej spółki – zadeklarowała rzeczniczka Renault Axelle de Ladonchamps.

Rządowe wsparcie

O poważnym zaniepokojeniu losami AwtoWAZ i reszty przemysłu motoryzacyjnego świadczy powołanie przez rząd specjalnej komisji pod kierunkiem pierwszego wicepremiera Igor Szuwałowa. Wiceprezes banku centralnego Aleksiej Uljukajew powiedział 21 października, że rząd analizuje możliwość zamiany długów AwtoWAZ na akcje, a premier Władimir Putin zapowiedział, że jeżeli obecni udziałowcy AwtoWAZ – w tym Renault – nie przyczynią się do ratowania zakładu, muszą się liczyć z rozwodnieniem akcjonariatu.

Głównymi wierzycielami grupy są dwa państwowe banki, Sbierbank i VTB, które niewątpliwie będą działać zgodnie z wytycznymi rządu. Ruben Wardanian, prezes zarządu banku inwestycyjnego Troika Dialog, posiadającego prawie 25 proc. udziałów w AwtoWAZ, powiedział: – Dopuszczamy oba warianty: rozcieńczenie naszego udziału albo udział w nowej emisji akcji w ramach pomocy spółce.

Bez względu na to, jak ukształtuje się przyszła struktura własnościowa AwtoWAZ, jest oczywiste, że spółka nie może już polegać na ładach. Z drugiej strony, wobec szybko rosnących kosztów prac badawczych i wdrożeniowych stworzenie nowych modeli byłoby prohibicyjnie drogie. – Rosyjski przemysł samochodowy wyraźnie zmierza w kierunku montażu zagranicznych modeli – uważa Władimir Biespałow, analityk w VTB Capital. – AwtoWAZ to ostatni bastion, ale i on prawdopodobnie upadnie – dodaje.

© The Financial Times Limited 2009. All Right Reserved