Szacuje się, że w ostatnim kwartale 2009 roku tempo wzrostu gospodarczego wyniesie 3 proc., jeszcze miesiąc temu ekonomiści prognozowali, że będzie to ok. 2,4 proc. Podkreślają jednak, że lepsze prognozy dla Stanów Zjednoczonych są związane głównie ze wzrostem wydatków przedsiębiorstw, rozwojem przemysłu i pobudzeniem handlu międzynarodowego. Projekty przerwane ze względu na wybuch kryzysu, zaplanowane inwestycje dzisiaj mają szanse na realizację. Dodatkowym bodźcem stymulującym przedsiębiorstwa do ekspansji są uzyskiwane przychody, które w większości firm są wyższe niż szacowano. 

Ponadto ekonomiści są przekonani, że nadchodzące ożywienie gospodarcze nie będzie spowodowane wzrostem popytu konsumentów amerykańskich. Oczekuje się nawet, że będą oni mniej skłonni do wydawania pieniędzy I inwestowania, niż przed kryzysem. W III kw. 2009 roku zakupy gospodarstw domowych wzrosły o 3,4 proc., natomiast IV kw. według najnowszych prognoz ma zakończyć się 1,2 proc. przyrostem wydatków. Co więcej, w następnym roku przewiduje się, że ogólna wartość zakupów dokonywanych przez podmioty indywidualne wzrośnie jedynie o 1,9 proc., przy czym przez ostatnie 20 lat wydatki gospodarstw domowych przeciętnie wzrastały o ok. 3 proc. w skali roku.

Wszystkie prognozy pochodzą z ankiety przeprowadzanej wśród ekonomistów przez agencję Bloomberg.