Niemiecki przemysł samochodowy, flagowy okręt industrializacji za Odrą i Łabą, popadł w zapaść w połowie 2008 r. Produkcja samochodów w Niemczech skurczy się aż o 25 proc., gdy w 2008 r. spadek wyniósł tylko 3,8 proc. Główną przyczyną jest drastyczny spadek popytu na niemieckie auta na głównych rynkach świata z wyjątkiem Chin. Dotknęło to zorientowane na eksport fabryki i montownie, ale i dostawców części i podzespołów samochodowych, w tym i z Polski. Sprzedaż samochodów „Made in Germany” skurczy się w tym roku nawet o 25 proc.

W samych Niemczech także spadł popyt na cztery kółka. Tylko w segmencie samochodów osobowych sytuacja zmieniła się diametralnie wraz z uruchomieniem programu „zmiany starego samochodu na nowy”, kiedy państwo zagwarantowało 2500 euro dopłaty do każdego złomowanego, co najmniej 9-letniego auta. „Okazało się to bardzo dobrym instrumentem polityki ekonomicznej” - przyznają autorzy raportu.

W efekcie liczba zarejestrowanych pojazdów skoczy w tym roku nawet o 20 proc. Będzie to najwyższy wzrost od 1999 r. Złomowanie starych samochodów zapobiegło jednak załamaniu produkcji w kraju i wraz z przedłużeniem rządowych dopłat dla pracowników zatrudnionych na krótszy czas - pomogło ustabilizować zatrudnienie w przemyśle jako takim. 

Chociaż cała akcja stoi pod znakiem zapytania, jeśli weźmie się pod uwagę zasady wolnego rynku. Ale nawet bez tego widoczne są pewne aberracje programu. W 2009 r. sprzedano niemieckim klientom znacznie więcej małych samochodów, napędzanych głównie benzyną i o wiele więcej marek zagranicznych niż w minionych latach.

Czy eksport napędzi wzrost?

Niemniej przemysł motoryzacyjny będzie musiał w 2010 r. pogodzić się z malejącą ilością nowo rejestrowanych aut. Sprzedaż samochodów w samych Niemczech, po wygaśnięciu programu, może spaść nawet o 30 proc. i odbić się negatywnie na wynikach całej branży.

Dlatego koncerny motoryzacyjne pokładają głównie nadzieję w eksporcie. Zwłaszcza, że wiele rynków, gdzie trafiają niemieckie pojazdy, zaczyna się odradzać. Na razie jest to odbudowa na niskim poziomie, ale werwy nabierze w 2010 r. Chociaż w niektórych przypadkach rynki są wspierane z programów rządowych, które zakończą się za jakiś czas. Ponadto we wszystkich krajach wzrośnie jeszcze bezrobocie. Te dwa czynniki mogą przyhamować popyt na nowe samochody. Eksport niemieckich aut wzrośnie, ale daleko mu będzie do poziomu z 2008 r.