Choćby nie wiem, ile lat upłynęło, szukającym innowacji przedsiębiorcom zawsze będzie chodzić o to samo. Aby innowacje zostały zastosowane, muszą przynosić wymierne korzyści.

Sposób widzenia wynalazców i naukowców, których koncepcje i praca tworzą podwaliny pod przyszłe zastosowania, może być bardzo ambitny. Zawsze jednak muszą też szukać szans na osiągnięcie utylitarnych efektów ich działań. Inaczej ani gospodarka, ani podatnicy nie będą chcieli za nowinki płacić.

Polska nauka i gospodarka od lat mają kłopoty ze zrozumieniem swoich ról, a w konsekwencji ze współpracą. Dzięki funduszom unijnym jest szansa, że się do siebie wreszcie trochę zbliżą.