Inwestycja, której inicjatorem jest Politechnika Warszawska (PW), już ruszyła. Właśnie trwa przetarg na projekt centralnego laboratorium (osiem kondygnacji i 17 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni użytkowej), którego budowa ruszy w przyszłym roku. Są już zapewnione fundusze: większą część kosztów pokryje dotacja z unijnego programu Innowacyjna Gospodarka, a resztę Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Wzorce są

CEZAMAT, projekt bez precedensu w dziejach rodzimych nauk technicznych i przyrodniczych, może stać się zalążkiem naszej Doliny Krzemowej, naukowo-przemysłowego zagłębia, z którego będą wychodzić wynalazki zdolne zawojować świat. Albo przynajmniej polskim odpowiednikiem Fraunhofer Institut, największej instytucji badawczej w Niemczech, która ma budżet liczony w miliardach euro, a jedną trzecią tych funduszy uzyskuje z zamówień od przemysłu.

Polskim uczelniom do tego dziś bardzo daleko. Przodująca na polu współpracy z biznesem Politechnika Warszawska tylko 6 proc. swego budżetu uzyskuje dzięki wspólnym projektom z firmami, a to i tak w porównaniu z innymi krajowymi uczelniami bardzo przyzwoity wynik.

Nauki techniczne i przyrodnicze wymagają dziś bardzo kosztownych laboratoriów i aparatury oraz badań interdyscyplinarnych, do których polskim uczonym brakuje odpowiedniego zaplecza. Do tego badania są rozproszone w wielu instytutach i uczelniach. Funduszy na sprzęt i laboratoria nasze ośrodki naukowe mają tak mało, że posiadają tylko część potrzebnej aparatury.