KRZYSZTOF BIEŃ

Czy fundusze unijne przeznaczane na transfer wiedzy i wzmacnianie powiązań badań z przedsiębiorstwami zbliżą do siebie naukowców i biznesmenów?

MARIUSZ WIELEC

Pana diagnoza jest w dużej mierze trafna, współpraca obu tych sfer nie jest najlepsza, ale jednak poprawia się. W przedsiębiorstwach wyczerpują się proste rezerwy, by się rozwijać, trzeba szukać nowych rozwiązań, innowacyjnych produktów i technologii. Uczelnie dostrzegają w tym swoją szansę. Dowodem jest znacznie większe obecnie zainteresowanie przedsiębiorstw i jednostek naukowych funduszami unijnymi, które mogłyby wspomóc realizację innowacyjnych projektów.

W poprzedniej finansowej perspektywie unijnej przeznaczone na ten cel było ok. 100 mln zł i przez dłuższy czas środki te leżały niewykorzystane. Ostatecznie zrealizowane zostało około 100 projektów. Teraz na ten sam cel przeznaczone są środki w ramach Działania 1.4–4.1 i zainteresowanie jest o wiele większe. We współpracy nauki i biznesu jest jeszcze wiele barier, ale obie strony zaczynają rozmawiać zupełnie innym językiem.

KRZYSZTOF BIEŃ

Czy nauka i biznes stają się sobie bliższe?

LESZEK GRABARCZYK

Ze współpracą jest coraz lepiej, ale nadal nie jest dobrze. Jesteśmy niestety w ogonie krajów należących do OECD, jeśli chodzi o wartość środków przeznaczanych na badania i rozwój oraz na wdrażanie innowacji. Zmiany są pozytywne, ale droga przed nami daleka.

KRZYSZTOF KRYSTOWSKI

Potwierdzam bardzo niski stopień współpracy między środowiskiem naukowym a gospodarczym w Polsce. Z własnego doświadczenia wiem, że dobra i bliska współpraca z polskimi naukowcami jest jednak nie tylko możliwa, ale przynosi korzyści dla przedsiębiorcy. Kieruję firmą innowacyjną, która buduje swoją przewagę konkurencyjną na bazie wiedzy. Dzięki licznym kontaktom ze środowiskiem polskich naukowców mam kilka obserwacji co do przyczyn tak niskiego poziomu kooperacji pomiędzy naszymi środowiskami.