Wynik netto Pekao w III kwartale był niższy o 220 mln zł niż rok wcześniej, ale i tak wyraźnie lepszy niż w II kwartale.

– Utrzymujemy trend wzrostowy zysku netto, a koszty mamy pod kontrolą – mówił we wtorek podczas konferencji prasowej Luigi Lovaglio, wiceprezes Banku Pekao.

Współczynnik koszty do dochodów wyniósł na koniec III kwartału 50 proc. Pozytywnie zaskoczyły odpisy na utratę wartości kredytów – w III kwartale wyniosły 151 mln zł, o 30 mln mniej, niż spodziewał się rynek.

– Utrzymywanie niskich rezerw IV kwartał z rzędu w pogarszającym się otoczeniu należy uznać za sukces – komentuje wyniki banku Tomasz Bursa, analityk Ipopemy.

Luigi Lovaglio nie spodziewa się pogorszenia trendu w rezerwach w IV kwartale. Bank poinformował, że obniżył koszty administracyjne – te spadły o 10 proc. wobec oczekiwań analityków.

– Widać, że Pekao wykorzystuje sytuację kryzysową, renegocjując np. koszty wynajmu, niższe były także koszty reklamy – mówi analityk Ipopemy.

To, że bank dba o jakość portfela, odbija się na przychodach.

– To konserwatywne podejście widać w bardzo wolnym wzroście wyniku odsetkowego banku – mówi Tomasz Bursa.

Wynik ten wyniósł w III kwartale 970 mln zł, a wynik z opłat i prowizji – 593 mln zł. W sumie portfel kredytów detalicznych Pekao sięgnął na koniec III kwartału 28,6 mld zł, czyli w ciągu 9 miesięcy wzrósł o 6,5 proc. Spadek zanotowały kredyty korporacyjne – o prawie 10 proc. – ich portfel wynosi 52,74 mld zł.