To mniej niż w tym roku, kiedy tylko na samo wsparcie dla firm inwestujących w najnowsze technologie poszły około 4 mld zł. Ale warto się o te pieniądze starać, bo, jak twierdzą eksperci, w kolejnych latach pieniędzy z programu Innowacyjna Gospodarka, który jest głównym źródłem unijnych dotacji dla przedsiębiorstw, będzie coraz mniej. Firmy mogą skorzystać też z regionalnych programów operacyjnych, ale te w części województw w przyszłym roku także zaczną się kończyć.

Będzie 38 konkursów

Z harmonogramu MRR wynika, że w przyszłym roku przeprowadzone zostanie 38 konkursów. Będą one dotyczyć dotacji na inwestycje, badania naukowe oraz na wsparcie instytucji otoczenia biznesu. Większość z nich zaplanowano na pierwszą połowę roku. W II półroczu przeprowadzone zostanie 12 naborów wniosków.

Niektóre rodzaje dotacji zaczynają się wyczerpywać. Dotyczy to np. wsparcia na prowadzenie badań naukowych oraz bardzo popularnych dotacji na inwestycje w najnowsze światowe technologie (Działanie 4.4), w którym do dyspozycji zostało już zaledwie 650 mln zł.

Jarosław Pawłowski, wiceminister rozwoju regionalnego, odpowiadający za program Innowacyjna Gospodarka, twierdzi, że mimo to przedsiębiorcy nadal mogą liczyć na solidny zastrzyk unijnych pieniędzy.

Więcej na e-biznes

Ministerstwo planuje przeznaczyć więcej środków na projekty związane z e-biznesem oraz teleinformatyką. Na ten cel do tej pory rozdysponowano niecałe 20 proc. unijnych pieniędzy, podczas gdy średnia w programie Innowacyjna Gospodarka wynosi ponad 30 proc.

To dobra informacja dla osób, które chcą założyć własną firmę, zajmującą się świadczeniem e-usług w ramach niezwykle popularnego Działania 8.1. Dodatkowo ponad 1 mld zł będą mogły podzielić między siebie przedsiębiorstwa planujące inwestycje w dostęp do internetu na obszarach, gdzie go w tej chwili nie ma. Kolejne 600 mln zł będzie do wzięcia na budowę sieci telekomunikacyjnych.

W ocenie Marzeny Chmielewskiej, dyrektora Departamentu Funduszy Strukturalnych w PKPP Lewiatan, nawet jeśli w przyszłym roku wyczerpią się pieniądze w najbardziej popularnych działaniach inwestycyjnych, nie będzie to oznaczało końca konkursów.

– Urzędnicy już teraz mówią o konieczności przesuwania środków. Dodatkowo w przyszłym roku pojawią się pierwsze oszczędności w realizacji inwestycji, część firm zrezygnuje także ze swoich projektów, dzięki czemu zwolnione zostaną jakieś środki. Zostaną one przeznaczone na kolejne konkursy po 2010 roku – uważa Marzena Chmielewska.

W 2010 roku Polska dostanie z Unii ponad 1 mld zł dodatkowych pieniędzy w ramach tzw. rezerwy wykonania. Połowa tych środków ma trafić do najszybciej realizowanych programów centralnych. Głównym kandydatem jest właśnie program Innowacyjna Gospodarka.