Zelmer zdecydował się wejść w nowy, bardzo konkurencyjny w Polsce segment dużego sprzętu do zabudowy kuchennej. To rynek wart 1,2 mld zł, a Zelmer w ciągu pięciu lat zamierza znaleźć się w czołówce producentów takich urządzeń.

Nowy asortyment

– Zaproponujemy płyty, okapy, zmywarki, piekarniki oraz kuchenki mikrofalowe. Jesteśmy właśnie na etapie negocjowania kontraktów z marketami na dostawy sprzętu. Docelowo chcielibyśmy być obecni na półkach we wszystkich większych sieciach – mówi Janusz Płocica, prezes Zelmera.

By zrealizować plany i znaleźć się obok firm Bosch/Siemens i Electrolux w gronie największych graczy, firma musi najpierw pokonać takich producentów jak Amica, Fagor i Indesit. O tym, że nie jest łatwo walczyć o przejęcie klienta, przekonała się chińska firma Haier, która od kilku lat ogłasza, że zamierza wejść do czołówki. Nadal bez skutku.

Plany ekspansji

Równocześnie Zelmer przygotowuje się też do wejścia na nowe rynki zagraniczne.

– Sprzedajemy w Rosji, Czechach, Słowacji i Bułgarii. Już w 2010 roku chcemy sprzedawać sprzęt pod własną marką w Wietnamie – mówi Janusz Płocica.

Zelmer zdecydował także o budowie nowej fabryki. Powstanie ona w ciągu dwóch lat – za 45 mln zł – w Rzeszowie lub okolicach, być może w specjalnej strefie ekonomicznej. Budowa ma być sfinansowana albo ze środków własnych, albo z kredytu bankowego.

– Nie chcemy podnosić mocy produkcyjnych, lecz zyskać większe możliwości reagowania na potrzeby rynku. Dzięki nowej fabryce będziemy w stanie produkować krótkie serie albo zmniejszać produkcję w okresie mniejszego popytu bez uszczerbku dla kosztów – tłumaczy Janusz Płocica.