Zła kondycja gospodarcza państwa spowodowana jest przede wszystkim globalnym spadkiem popytu na stal, stanowiącym podstawowy towar eksportowy kraju. Duże znaczenie odgrywa także niestabilna sytuacja większości banków, ok. 20 z nich oczekuje na wsparcie finansowe ze strony rządu

Zła sytuacja ekonomiczna Ukrainy doprowadziła do decyzji Międzynarodowego Funduszu Walutowego o przyznaniu jej pożyczki w wysokości 16,4 miliarda dolarów. Dzięki tej pomocy, kraj miał uniknąć bankructwa oraz opłacić należne Rosji raty za import gazu przed zbliżającą się zimą. Wypłata kredytu odbywała się od listopada w 2008 roku. Obecnie jednak, MFW wstrzymał wypłatę czwartej transzy o wartości 3,4 miliarda dolarów. Stało się po tym jak parlament ukraiński, wbrew zaleceniom Funduszu wzywającym do cięć budżetowych, uchwalił ustawę o nowych świadczeniach socjalnych na rzecz obywateli. Fundusz zapowiedział także, że wznowi działalność z Kijowem dopiero po planowanych na 17 stycznia 2010 roku wyborach prezydenckich. Do tego czasu z budżetu Funduszu nie zostaną wypłacone żadne pieniądze na rzecz Ukrainy.

Eksperci z MFW przewidują, że spadek tempa wzrostu gospodarczego Ukrainy w 2009 roku wyniesie 14 proc., natomiast kijowski rząd w wydanym niedawno oświadczeniu stwierdził, że będzie to ok. 12 proc. Według inwestorów z agencji Moody pomimo tego, że w III kw. br. gospodarka kraju uległa nieznacznej poprawie w stosunku do poprzedniego kwartału, Ukraina nadal uważana jest za miejsce o wysokim poziomie ryzyka inwestycyjnego i dużej niepewności finansowej podejmowanych tutaj inwestycji.