Działania ta mają zapewnić możliwe najlepsze warunki dla sportowców, szczególnie uprawiających lekkoatletykę. Organizatorzy Olimpiady zapowiadają, że poczynią wszelkie możliwe kroki, by w jak największym stopniu ograniczyć obecny poziom zanieczyszczeń powietrza. Nie wykluczają nawet wprowadzenia całkowitego bądź częściowego ograniczenia jazdy samochodami na czas trwania zmagań sportowych, pozostawiając do dyspozycji mieszkańców Londynu i przybyłych turystów środki komunikacji miejskiej. W tym celu chcą unowocześnić jeżdżące po ulicach miasta autobusy, które jako źródło energii zamiast oleju wykorzystywałyby elektryczne silniki hybrydowe. 

Brytyjczycy przewidują, że do Londynu przybędzie ok. 14 tysięcy sportowców i 20 tysięcy przedstawicieli świata mediów. Natomiast liczba biletów przeznaczona do sprzedaży wyniesie ok. 9 milionów sztuk. Na odbywające się tutaj już po raz trzeci letnie Igrzyska Olimpijskie państwo planuje wydać ok. 16 miliardów dolarów. Równocześnie licząc na nie mniejszy zysk. Dlatego, by zarówno biorący udział w zawodach sportowcy, jak i oglądający ich z trybun widzowie byli w pełni usatysfakcjonowani z panujących w mieście warunków, dąży ono do ich ukształtowania na najlepszym możliwym poziomie. 

Jednym z najpoważniejszych problemów, któremu organizatorzy olimpiady muszą stawić czoła jest zbyt wysoki poziom zanieczyszczeń powietrza. Spowodowany przede wszystkim spalinami samochodów napędzanych olejem silnikowym, pojazdów dostawczych i autobusów, doprowadził do sytuacji, w której Londyn uważany jest obecnie za jedno z najbardziej zanieczyszczonych miast na całym świecie. Zamieszkany przez ponad 7,5 miliona ludzi, ma najwyższy w Europie poziom zanieczyszczenia dwutlenkiem azotu i stężenia niezdrowych pyłków. W 2006 roku ok. 2,3 miliona jego mieszkańców narażona była na niebezpieczne działanie zbyt wysokiej zawartości szkodliwych substancji. W dużym stopniu wpłynęło to na pogorszeniu się stanu zdrowia przeciętnego londyńczyka. Co więcej, ostatni majowy raport opublikowany na oficjalnej stronie internetowej miasta, szacuje, że rocznie z powodu zanieczyszczeń powietrza umiera tutaj ok. 3 tysięcy osób.

Niektórzy naukowcy są jednak zdania, że niezależnie od podjętych przez władze miasta działań, stan londyńskiego powietrza będzie zależał jedynie od warunków atmosferycznych. W przypadku dużego zachmurzenia i słabego wiatru ilość zanieczyszczeń nie ulegnie zmianie, a ludzie będą zadawali sobie pytanie, dlaczego nie zrobiono nic, by podnieść jakość tamtejszego powietrza.