Prezes Sony Howard Stringer zapowiada, że produkty 3D pozwolą zarobić w ciągu roku księgowego kończącego się 31 marca 2013 r. bilion jenów (11 miliardów dolarów). W tym samym czasie 300 miliardów jenów mają wynieść przychody ze sprzedaży elektronicznych książek. Sony planuje również inwestycje rzędu 100 miliardów jenów w baterie do elektrycznych samochodów.

Analitycy różnie oceniają szumne plany Sony. Naoki Fujiwara z Shinkin Asset Management w Tokio swierdził, że wątpi, by 3D stało się hitem, a strateg tokijskiego SMBC Friend Securities Fumiyuki Nakanishi podejrzewa, że oświadczenie Stringera ma po prostu podnieść ceny akcji Sony. Mniej sceptyczny jest Yoshiharu Izumi z JPMorgan Chase & Co. Jego zdaniem japońskiemu koncernowi nie będzie trudno osiągnąć celu biliona jenów.

Technologia 3D ma pomóc Sony ponownie podbić rynek. Kryzys ciężko obszedł się z firmą, która drugi rok z rzędu notuje straty. Prognozy mówią o 95 miliardach jenów straty netto w tym roku. Japoński koncern odnotował także spadek sprzedaży o 5,6 proc. w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Stringer stawia przed Sony dwa cele na najbliższe trzy lata- zwiększenie rentowności kapitałów własnych do 10 proc. i marży operacyjnej do 5 proc.