Kasyno z Makao należy do miliardera Sheldona Adelsona. Jest oddziałem Sands Corp. z Las Vegas, mającego siedzibę w centrum światowego hazardu.

Już w sobotę firma może zaoferować 1,87 mld swoich akcji w cenie 10,38 – 13,88 hongkońskich dolarów za jeden papier, podnosząc kapitalizację rynkową spółki do 110 mld dolarów Hongkongu. Akcje mają być sprzedawane 16,6-razy powyżej zysków EBITA. To najwyższa wskaźnik spośród 23 operatorów kasyn na świecie, monitorowanych przez Bloomberga. 

IPO wpisuje się w serię pierwotnych ofert publicznych realizowanych w Hongkongu w okresie minionych dwóch lat, gdzie inwestorów przyciąga przede wszystkim atrakcyjność chińskiego rynku. Jeśli połowa IPO przeprowadzonych w USA od września finiszowała ze spadkiem poniżej ceny oferty, to w Hongkongu debiutujące firmy w ciągu pierwszego miesiąca handlu zyskiwały na wartości średnio o 27 proc.

Ale fachowcy studzą potencjalny zapał inwestorów. Oferty Sands China i innych firm z Makao stwarzają „ekscytujące możliwości, ale nie wyglądają nadzwyczaj atrakcyjnie” – mówi Pauline Dane, rezydująca w Hongkongu szefowa inwestycji w Samsung Investment Trust Management – „Nie ulega wątpliwości, że [akcje] będzie można kupić po niższej cenie. Dlatego nie ma potrzeby angażować się w IPO”. 

Jeśli na świecie debiuty idą raczej powoli, firmy w Hongkongu korzystają z podwojenia wartości indeksu Hang Seng, wzrostu cen nieruchomości i oznak krzepnięcia spółek, które są gotowe do sprzedaży akcji. 

Sands China poszło w ślady spółki Wynn Macau, należącej do innego miliardera, Stephena Wynna, która także sprzedała akcje dla inwestorów publicznych. Były one wycenione 14 razy powyżej szacowanych zysków w 2010 roku. Akcje SIM Holdings, największego operatora kasyna w Makao według udziału w rynku, kontrolowanego przez Stanleya Ho, kolejnego magnata w branży hazardowo-rozrywkowej, są sprzedawane i kupowane tylko 6,6 razy powyżej przyszłorocznego zysku.