Danielle Chiesi pracowała jako analityk finansowy w nowojorskim funduszu hedgingowym New Castle Funds, który zarządzał kwotami na łączną sumę ponad miliarda dolarów. Prawdopodobnie to ona właśnie od lipca 2007 roku przekazywała poufne informacje funduszowi należącemu do Raja Rajaratnama. Raj wraz ze swoją firmą Galleon wykorzystywał zdobyte nielegalnie informacje i jeszcze przed ich oficjalną publikacją, wiedział gdzie powinien lokować środki finansowe.

Od 2008 roku FBI nagrywało wszystkie rozmowy prowadzone przez Rajaratnama. Podczas jednej z nich Chiesi przekazała miliarderowi, iż spółka Cambridge, największy dostawca oprogramowania, pozwalającego na szybsze działanie stron internetowych, w następną środę ogłosi, iż zyski firmy okazały się niższe niż szacowano. Poinformowała go także, że nazajutrz zamierza sprzedać jej akcje. Dzięki danym zdobytym nielegalnie od informatora Chiesi, Galleon i New Castle przeprowadzili szereg transakcji finansowych, które pozwoliły im zarobić ponad 2 miliony dolarów. 

Na skutek zgromadzonych dowodów była miss nastoletnich piękności została oskarżona wraz z 19 innymi osobami o największy od 1980 roku insider trading, czyli handel poufnymi informacjami. 

Danielle Chiesi w firmie New Castle Funds zatrudniona była od 1996 roku. Wcześniej pracowała w tym samym funduszu hedgingowym, co George Soros. Była nastoletnia królowa piękności nieraz wykorzystywała swoją atrakcyjność dla osiągnięcia określonych celów twierdzi Deborah Stapleton, szefowa Stapleton Communications, firma współpracującej z New Castle Funds. Chiesi, w ciągu dnia nosząca krótkie spódniczki i wydekoltowane bluzki, dzięki wrażeniu wywieranemu na mężczyznach, z którymi przede wszystkim współpracowała zazwyczaj bez większych problemów zdobywała to co chciała. Ta niebieskooka blondynka równie chętnie co w konferencjach i biznesowych spotkaniach uczestniczyła także w organizowanych wieczorami bankietach i przyjęciach, podczas których niejednokrotnie korzystała ze swojej nieprzeciętnej urody i poszerzała grono adoratorów, często zdobywając w nich także cennych informatorów. 

Dzisiaj, 10 miesięcy po zatrzymaniu, Danielle nie jest tak pewna swojej pozycji zawodowej i czekającej jej przyszłości. Z obciętymi włosami, w workowatym ubraniu w niczym nie przypomina energicznej, pewnej siebie i pięknej bizneswoman. Twierdzi, że to co ją spotkało to piekło na ziemi. Jej mama zaś, dodaje, że córka jest najuczciwszą osobą na świecie oraz jest całkowicie niewinna, jeśli chodzi o postawione jej zarzuty.

Jak na razie brak informacji na temat rozpoczęcia procesu.