Dziś z rano poznaliśmy wskaźnik Ifo z Niemiec, który zaskoczył pozytywnie inwestorów. Godzinę później napłynęły lepsze od oczekiwań dane o zamówieniach w przemyśle Eurolandu – ich dynamika we wrześniu wyniosła 1,5% m/m, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 0,8% m/m. Odczyt z sierpnia został jednak silnie skorygowany w dół (z 2% m/m do 0,6% m/m), co najprawdopodobniej zniwelowało pozytywny efekt wrześniowego wyniku. Publikacją dnia był dziś jednak drugi odczyt dynamiki PKB z USA za III kw. – został on zrewidowany z 3,5% do 2,7%, czyli prawie tyle, ile wynosiły oczekiwania (2,8%).

Wspomniane dane nie wywarły jednak żadnego wpływu na eurodolara, który poruszał się dziś w okolicach poziomu 1,4950. Z konsolidacji nie wybił go nawet dużo lepszy od prognoz indeks nastrojów konsumentów w USA – wskaźnik Conference Board wzrósł w listopadzie do poziomu 49,50 pkt z 47,7 pkt, podczas gdy oczekiwania zakładały brak zmian w porównaniu z wynikiem wrześniowym. W obecnym momencie trudno powiedzieć, jaki czynnik byłyby w stanie doprowadzić do wybicia eurodolara ze wspomnianego na początku przedziału konsolidacji. 

Złoty, podążając dziś za notowaniami pary EUR/USD, również konsolidował się – kurs EUR/PLN nie wychodził pozna przedział 4,1100 – 4,1300, a USD/PLN poruszał się pomiędzy wartościami 2,7450 i 2,7750.