Polska waluta umocniła się na fali rosnących notowań eurodolara, który dziś rano przebił barierę 1,5000. Wraz ze złotym zyskuje również forint węgierski. Dość nietypowo natomiast zachowuje się korona czeska, która nie podążyła w tym tygodniu za walutami regionu i kontynuuje osłabienie – notowania EUR/CZK wzrosły dziś rano ponad poziom 26,00.

Korona pozostaje pod presją deprecjacyjną w wyniku ożywienia oczekiwań na redukcję stóp procentowych w Czechach. Koszt pieniądza w tym kraju znajduje się obecnie na rekordowo niskim poziomie 1,25%. Zdecydowanie mniejsze wrażenie na inwestorach robią obniżki stóp w krajach, gdzie koszt pieniądza utrzymuje się na wysokim poziomie. Przykładem mogą być tu Węgry, gdzie w ostatnich dniach stopy zostały obcięte o 50 pb do 6,5%, co jednak nie przełożyło się na osłabienie forinta. 

Dziś o godz. 10.00 z Polski napłynęły dane dotyczące sprzedaży detalicznej i stopy bezrobocia. Dynamika sprzedaży wyniosła w październiku 2,1% r/r, co stanowi wynik słabszy od prognoz, zakładających wzrost o 2,5%. Udział liczby osób pozostających bez pracy w grupie aktywnych zawodowo wzrósł natomiast do 11,1% z 10,9% we wrześniu, co nie stanowiło zaskoczenia dla rynku. Złoty pozostał obojętny na te publikacje. Dziś przed nami jeszcze decyzja Rady Polityki Pieniężnej dotycząca stóp procentowych. Inwestorzy jednak pozostają spokojni – ostatni komunikat, wskazujący na zmianę nieformalnego nastawienia RPP z „łagodnego” na „neutralne” sugeruje, iż w najbliższych miesiącach nie powinniśmy się spodziewać obniżek kosztu pieniądza. Na podwyżkę stóp nie pozwala natomiast wciąż jeszcze słaba kondycja krajowej gospodarki.

Dzisiaj po godz. 9.00 kurs EUR/USD zdołał przebić psychologiczną barierę 1,5000. Po pokonaniu tego oporu, wartość euro zyskała potencjał do zwyżki w kierunku tegorocznych szczytów usytuowanych w pobliżu 1,5060 USD. O godz. 10.00 kształtowała się ona na poziomie 1,5020. Za wzrostem eurodolara przemawiają dość dobre nastroje panujące obecnie na europejskich giełdach. Pretekstów do większych zmian w notowaniach EUR/USD może być dzisiaj wiele m.in. za sprawą dość bogatego kalendarza makroekonomicznego. Istotne dane będą napływać przede wszystkim z USA. O godz. 14.30 poznamy dynamikę zamówień na dobra trwałego użytku, dochody i wydatki Amerykanów. Około półtorej godziny później zostanie przedstawiony finalny odczyt indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan oraz sprzedaż domów na rynku pierwotnym.

Dane opublikowane wczoraj nie były jednoznaczne dla rynku. Nieco zawiódł drugi odczyt dynamiki PKB Stanów Zjednoczonych za III kw., natomiast pozytywne zaskoczenie przyniósł m.in. wskaźnik Ifo z Niemiec oraz indeks zaufania amerykańskich konsumentów sporządzany przez Conference Board. Wskaźniki publikowane dzisiaj będą w stanie spowodować trwalsze zmiany na rynku walutowym prawdopodobnie tylko w przypadku, gdy wszystkie wskażą ten sam kierunek (wszystkie okażą się lepsze bądź gorsze od prognoz). Pewne ryzyko we wzrostowym scenariuszu notowań EUR/USD tworzy fakt, iż dzisiaj inwestorzy z USA mogą zdecydować się na niewielką realizację zysków z uwagi na ich jutrzejszą nieobecność na rynku (w Stanach Zjednoczonych jutro jest Święto Dziękczynienia).