Szwajcar Helg Sgarbi w 2007 roku zażądał od Susanne Klatten 49 milionów euro w zamian za nieujawnienie nagrań z jednoznacznymi dowodami ich romansu. Dziś, pod nieobecność oskarżonego, który odsiaduje sześcioletnią karę więzienia, sąd wydał wyrok 9,5 miliona euro zadośćuczynienia. Do tego mają dojść koszty opłat sądowych- 89 tysięcy euro.

Decyzja niemieckiego wymiaru sprawiedliwości jest ważna przez 30 lat. Choć w tej chwili Niemka nie odzyska swoich pieniędzy, daje jej to szansę zajęcia majątku Sgarbiego w przyszłości. Jak powiedział rzecznik sądu w Augsburgu, kto wie, czy Szwajcar nie wygra na loterii lub nie otrzyma jakiegoś spadku.

Helg Sgarbi poznał prawnuczkę założyciela motoryzacyjnego koncernu w 2006 roku i postanowił dobrze zarobić na ich romansie. Zanim zaczął szantażować Klatten, wyłudził od niej 7,5 miliona euro. Twierdził, że musi zapłacić należącej do mafii rodzinie sparaliżowanej dziewczyny, którą potrącił samochodem. Susanne nie byłą pierwszą ofiarą oszusta- Sgarbi żył z uwodzenia i szantażowania mężatek.

Susanne Klatten ma 12,6 proc. udziałów w BMW. Jej majątek jest szacowany na miliardy euro- kobieta była na liście 100 najbogatszych ludzi świata według Forbes’a.