Aż 80 proc. ankietowanych producentów leków w badaniu firmy doradczej KPMG oraz PMR monitorującej rynek farmaceutyczny, wskazało, że w 2010 roku e-apteki będą najdynamiczniej rozwijającym się kanałem sprzedaży leków. – Spośród kanałów dystrybucji innych niż tradycyjne apteki coraz większego znaczenia nabiera handel przez internet – komentuje Stathis Karaplios z PMR. W Polsce działa obecnie ponad 100 aptek internetowych, ale łącznie sprzedają mniej niż 1 procent wszystkich leków, a ich obroty wahają się na poziomie 100 mln zł. Zwykłych aptek działa ponad 13 tys.

Według szacunków Domu Zdrowia, największej niezależnej apteki w sieci, w okresie najbliższych trzech lat za pośrednictwem internetu będzie sprzedawane 1,5 proc. wszystkich leków za 530 mln zł. – Nie oznacza to jednak, że producenci będą lawinowo otwierać własne apteki internetowe. To trudny i kosztowny kanał dystrybucji. Ich wskazania w badaniu interpretuję jako zapowiedź zwiększenia wydatków na reklamę internetową – mówi Jacek Denkowski, prezes Dom-zdrowia.pl.

Spółka w I połowie 2009 r. zwiększyła liczbę odsłon o 50 proc. – do ponad 13,2 mln. Pozwoliło to zwiększyć przychody spółki ze sprzedaży o 11 proc., a z działalności reklamowej aż o 60 proc. Domzdrowia.pl konkuruje głównie z białostockim Cefarmem24.pl. Wiele mniejszych serwisów opiera swoją sprzedaż zwykle na jednej lub kilku tradycyjnych aptekach (które po prostu realizują zamówienia składane na stronie www).

Apteki internetowe zakładają także hurtownicy leków. Za stworzonym w 2007 roku portalem zdrowotno-aptecznym Doz.pl stoi spółka Central European Pharmaceutical Distribution (CEPD), która wyłoniła się z giełdowej Polskiej Grupy Farmaceutycznej, jednej z największych na rynku hurtu leków. Doz.pl umożliwia zakup leku i jego odbiór w jednej z ponad 2 tys. aptek należących do programu lojalnościowego. PGF zdecydował się na kosztowną kampanię wizerunkową portalu w mediach. – Apteki Dbam o zdrowie przeistaczają się w sieć aptek. To już coś więcej niż program lojalnościowy – mówi Jacek Szwajcowski, prezes PGF.

Producenci leków uważają również, że w Polsce zacznie się rozwijać kanał bezpośredniej sprzedaży leków. 59 proc. pytanych firm odpowiedziało, że będzie ona rosła szybciej niż cały rynek leków, który ma zanotować 7–8-proc. wzrost sprzedaży. Dystrybucja bezpośrednia leków to model, który pomija hurtownię jako właściciela leku – fabryka sprzedaje go bezpośrednio aptece. Chociaż hurtownik pełni rolę dostawcy, to jednak pobiera niższą marżę. Jako pierwsza w Polsce taką sprzedaż wprowadziła w tym roku AstraZeneca, jeden z największych producentów leków na świecie.