Produkt Krajowy Brutto niewyrównany sezonowo wzrósł w III kw. 2009 roku o 1,7 proc. w ujęciu rocznym, wobec wzrostu o 1,1 proc. w poprzednim kwartale - podał w poniedziałek Główny Urząd Statystyczny. W okresie I-III kw. PKB zwiększył się o 1,2 proc. PKB wyrównany sezonowo (ceny stałe przy roku odniesienia 2000) wzrósł w tym okresie o 1,,0 proc., wobec 1,3 proc. w II kw. po korekcie - podał też GUS. W ujęciu nominalnym PKB wyniósł 331.493,8 mln zł.

Dziesięciu ankietowanych przez agencję ISB ekonomistów oczekiwało, że PKB zwiększył się w III kw. tego roku o 1,6 proc. Prognozy mieściły się w dość wąskim przedziale od 1,3 proc. do 1,7 proc. przy średniej na poziomie +1,56 proc. Natomiast według Joanny Pluty, analityczki z TMS Brokers, oczekiwania rynku były na poziomie 1,3 proc. w ujęciu rocznym.

"Głównymi czynnikami wzrostu PKB były popyt zagraniczny (eksport netto), którego wpływ na tempo wzrostu gospodarczego wyniósł 3,0 pkt proc. oraz spożycie ogółem - wpływ 1,6 pkt proc. Natomiast negatywny wpływ na wzrost PKB miała akumulacja (-2,9 pkt proc.), w tym popyt inwestycyjny (-0,3 pkt proc.). W sektorze usług rynkowych wartość dodana brutto w III kwartale 2009 r., w porównaniu z analogicznym okresem 2008 roku, wzrosła o 2,0 proc., w tym wartość dodana brutto w handlu i naprawach o 6,0 proc., natomiast w transporcie, gospodarce magazynowej i łączności o 3,0 proc" - mówi komunikat GUS.

Popyt krajowy w III kwartale 2009 r. był niższy o 1,2 proc. w ujęciu rocznym. Spożycie ogółem w III kwartale 2009 r. było wyższe o 2,0 proc., w tym spożycie indywidualne o 2,2 proc., a spożycie publiczne wzrosło o 1,5 proc. Nakłady brutto na środki trwałe w III kwartale 2009 r. były niższe o 1,5 proc. niż przed rokiem. Stopa inwestycji (relacja nakładów brutto na środki trwałe do produktu krajowego brutto w cenach bieżących) wyniosła 19,5 proc. wobec 20,5 proc. przed rokiem.

"Dane o PKB nie są niespodzianką"

Główny ekonomista Business Center Club prof. Stanisław Gomułka uważa, że poniedziałkowe dane GUS dotyczące PKB nie są niespodzianką. Jego zdaniem jest to wynik m.in. utrzymywania się nakładów inwestycyjnych na poziomie z ubiegłego roku oraz dobrych wyników w eksporcie netto. Gomułka dodał, że ekonomiści oczekiwali, iż PKB w trzecim kwartale wyniesie 1,5-2 proc.; szacuje, że w czwartym kwartale PKB utrzyma się na poziomie 1-2 proc.

"Niespodzianką jest utrzymujący się duży popyt konsumpcyjny oraz wzrost spożycia indywidualnego i spożycia ogółem, pomimo tego iż płace realne nie rosną, a raczej zaczynają spadać, a bezrobocie rośnie. To świadczy o pozytywnym nastawieniu konsumentów. Może to być również wynik dodatnich efektów obniżenia podatków PIT oraz składki rentowej w tym roku" - ocenił w rozmowie z PAP Gomułka. Podkreślił, że dochody netto gospodarstw domowych rosną szybciej niż dochody brutto, a to - jego zdaniem - podtrzymuje popyt konsumpcyjny. "Nastawienie gospodarstw domowych najwyraźniej jest ciągle dość pozytywne" - powiedział.

Według Gomułki, popyt krajowy spadł w trzecim kwartale mniej więcej w podobnym stopniu, jak w poprzednich kwartałach. "Z punktu widzenia finansów publicznych popyt krajowy jest bardzo ważny. To od niego zależą głównie dochody podatkowe. Najwyraźniej mamy ciągle pozytywny efekt eksportu netto" - powiedział. Dodał, że duża różnica między wzrostem PKB a spadkiem popytu krajowego to m.in. efekt słabszego złotego oraz konkurencyjności polskich wyrobów i ciągle bardzo niskiego importu. Jego zdaniem, niespodzianką in plus jest utrzymywanie się wydatków inwestycyjnych na mniej więcej takim poziomie, jak rok temu. "Najwyraźniej stosunkowo dobra sytuacja finansowa przedsiębiorstw powoduje, iż nie zmieniają one swoich planów inwestycyjnych oraz nie zmniejszają w wyraźny sposób zatrudnienia" - podkreślił Gomułka. \

Wzrost PKB nie wpłynie na decyzje RPP

Prezes NBP Sławomir Skrzypek ocenił, że dane o PKB w III kwartale nie powinny zmienić perspektywy postrzegania sytuacji przez Radę Polityki Pieniężnej. "Co do wpływu (danych o PKB) na nasze decyzje, nie spodziewam się, by jakkolwiek zmieniało to perspektywę postrzegania sytuacji. Po pierwsze, mamy do czynienia z danymi jednostkowymi, po drugie, ta Rada nie będzie chciała już wprowadzać nowych sygnałów rynkowych dla nowej Rady" - powiedział dziennikarzom Skrzypek.

"Te dane miło nas zaskoczyły, są w pozytywnym trendzie, który był przez nas przewidywany. O ile konsumpcja to dobry sygnał, to wynik relacji eksportu do importu był delikatnie słabszy - to jeszcze nie jest sygnał, ale wymaga dalszej obserwacji" - twierdzi Skrzypek. "Jeżeli popatrzymy na inwestycje, to spadły niżej niż spodziewaliśmy się, ale jednak są w trendzie ujemnym" - dodał.