Pożyczkodawcy przyznali w tym miesiącu 57 345 kredytów na kupno domów, w porównaniu z 56 205 w wrześniu – poinformował w poniedziałek Bank Anglii. Jednak wartość zaciągniętych kredytów spadła o 579 mln funtów, najbardziej od czasu monitorowania tych operacji w 1993 roku.

Ceny domów w Wielkiej Brytanii zwiększyły się w listopadzie już czwarty miesiąc z rzędu, gdyż brak dogodnych lokalizacji daje się we znaki na rynki nieruchomości.

George Buckley, główny ekonomista rynku brytyjskiego w Deutsche Bank w Londynie uważa, ze liczba przyznawanych kredytów hipotecznych będzie dalej rosła, ale nie dojdzie do poziomu sprzed kryzysu. „Odrodzenie gospodarki będzie postępowało powoli, ale nie jestem przekonany, że będzie trwałe. Na drodze spotkamy jeszcze trochę wstrząsów” – dodaje.

Wartość kredytów hipotecznych netto wzrosła w październiku o 922 mln funtów, wobec 898 mln funtów w poprzednim miesiącu – podała dzisiaj firma Hometrack, badająca rynek nieruchomości. 

Hamująco na dalszy wzrost cen domów może wpływać zwiększające się bezrobocie. Opublikowane dzisiaj dane świadczą takze o tym, że brytyjscy konsumenci nie chcą dalej powiększać swego zadłużenia, które wynosi 1,48 mld funtów, czyli o 400 mln funtów mniej w porównaniu z wrześniem. 

Równocześnie sondaż przeprowadzony na całym świecie przez bank Barclays pokazuje, że osoby pragnące zainwestować ponad 800 tys. dolarów, zamierzają zwiększyć lokaty w nieruchomościach, oczekując lepszego zwrotu kapitału niż z akcji i obligacji.