- Nasz system bezpieczeństwa nie zadziałał – przyznała amerykańska minister bezpieczeństwa wewnętrznego Janet Napolitano w telewizji NBC. - Nikogo to nie cieszy. Prowadzimy intensywny przegląd sytuacji - dodała. Prezydent Barack Obama zarządził kontrolę maszyn prześwietlających na lotniskach w USA, a senacka komisja ds. bezpieczeństwa kraju zapowiedziała przesłuchania po Nowym Roku. - Mieliśmy tym razem szczęście. Następnym już tak nie będzie. Dlatego system ochrony musi być wzmocniony - podkreśla przewodniczący, niezależny senator Joe Lieberman z Connecticut. Informuje, że Nigeryjczyk Abdulmutallab był na liście 550 tys. podejrzanych, a jego ojciec, b. prezes First Bank of Nigeria, Alhaji Umar Mutallab informował władze USA o związkach syna z Al-Kaidą.

>>> Polecamy: Polskie lotnictwo wychodzi z kryzysu obronną ręką

Nowe skanery

Ponieważ standardowe magnetometry nie wykrywają materiałów wybuchowych, Zarząd ds. Bezpieczeństwa Transportu (TSA) zdecydował zainstalować urządzenia pracujące na milimetrowych falach Roentgena, które to robią. W tej chwili funkcjonuje 40 takich maszyn na 19 lotniskach w USA. TSA zakupi kolejne 150 sztuk. Firmy produkujące, jak Smiths Group, Safran czy L-3 Communications Holdings Inc. już zacierają ręce, a ich akcje na giełdzie poszły w górę.  Londyńska firma Smiths jest największym na świecie producentem skanerów lotniskowych. Z kolei francuski koncern Safran to lider w technologiach biometrycznych, jak odciski palców czy barwy tęczówki oka. Nowojorska L-3 dostarcza skanerów na lotniska.

>>> Polecamy: Lotnictwo na świecie straci 9 mld dolarów

Zaostrzone bezpieczeństwo może zniechęcić do latania

Ugodzi to w linie lotnicze i branżę, która i tak ma straty po kryzysie, twierdzą niektórzy eksperci. Pasażerowie dla własnego dobra muszą jednak zachować cierpliwość, poddawać się badaniom maszyn, personelu, a nawet psów. Zaś ostatnią godzinę lotu na pokładzie samolotu spędzić wyłącznie w fotelach.