Rynek dyskontuje dobre wyniki za III kwartał oraz wyższe oczekiwania co do sytuacji w IV kwartale oraz na rok 2010. Głównie z tego powodu w ciągu ostatniego miesiąca doszło do znacznego, bo ok. 30-proc. wzrostu ceny – piszą w grudniowym raporcie o Comarchu analitycy AmerBrokers. Zlecają w nim sprzedaż akcji, bo jak twierdzą, „biorąc pod uwagę czynniki fundamentalne w postaci prognoz na kolejne lata, wycena giełdowa wydaje się być obecnie zbyt wysoka”. Dodają, że z powodu dużych wahań wyników w ostatnich kwartałach, trudno jest określić tempo, w jakim rozwijać się będzie grupa Comarch w kolejnych latach.

– Dziś rekomenduję sprzedaż akcji Comarchu, bo są za drogie – mówi DGP Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK. Wyjaśnia, że w przeszłości zalecał sprzedaż papierów spółki, gdyż negatywny wpływ na wynik grupy miało przejęcie niemieckiej spółki SoftM. – Jeśli w kolejnych kwartałach wyniki Comarchu będą tak dobre, jak w III kwartale 2009 r., to nie wykluczam podniesienia rekomendacji do trzymaj – dodaje. Spytany o to, kiedy jego zdaniem mógłby podnieść zalecenie do kupuj, stwierdza:

– Gdy spółka ogłosi, że rozważa sprzedaż nieruchomości. One mają wielomilionową wartość, ale do tej pory firma dawała do zrozumienia, że nie zamierza się ich pozbywać. Analityk DM BZ WBK pozytywnie ocenia wyniki działalności Comarchu w Polsce i ostrożnie podchodzi do niemieckiej części grupy kapitałowej. Paweł Puchalski z dystansem patrzy na ogłoszone przez prezesa Janusza Filipiaka plany dalszej zagranicznej ekspansji. Dobre wyniki Comarchu za III kwartał skłoniły analityków Erste Banku do radykalnego podniesienia wyceny akcji – z 69,9 zł do 100,2 zł – oraz prognoz zysków na kolejne lata. Zalecają trzymanie akcji.

Czarowi wyników za III kwartał nie uległ Sobiesław Pająk, analityk IDM SA. Co prawda podniósł wycenę akcji krakowskiej firmy informatycznej z 61,8 zł do 79,9 zł, ale nadal twardo twierdzi, że papiery trzeba sprzedawać. W ocenie Sobiesława Pająka, wyniki za IV kwartał będą słabsze niż w 2008 roku. Ciekawie do wyników za III kwartał podeszli analitycy Wood & Co. Skłoniły ich one do podniesienia wyceny akcji spółki o 20 proc. do 75,3 zł i obniżenia rekomendacji z trzymaj do sprzedaj. Uznali, że akcje są wyceniane na rynku ze zbyt dużą premią do regionalnego lidera – Asseco Poland. I oni, jak Paweł Puchalski z DM BZ WBK, mają wątpliwości co do niemieckiej części grupy.

Z dostępnych DGP raportów, tylko analitycy ING po wynikach za III kwartał wraz ze wzrostem wyceny akcji Comarchu – z 515,5 zł do 87,5 zł – podnieśli zalecenie ze sprzedaj do trzymaj. Dlaczego? Bo przygotowująca raport Milena Olszewska sądzi, że wyniki za IV kwartał będą przyzwoite, a w 2010 roku wyraźnie się poprawią.