– Czuliśmy, że to fantastyczna technologia, która może wpłynąć na cały nasz biznes – mówi Liu, prezes Prime View International, tajwańskiej firmy, która jest największym na świecie dostawcą ekranów do elektronicznych książek. Liu uważa tamten rok za kluczowy, ponieważ wtedy rozwój elektronicznych form papieru zaczął przemawiać do PVI, a także do jego spółki matki – Yuen Foong Yu, największego na Tajwanie producenta konwencjonalnego papieru.

>>> Polecamy: Mamy polskiego e-booka. Już od dziś w sprzedaży

Po zainwestowaniu miliarda dolarów w rozwój technologii potrzebnych do produkcji e-papieru i związane z tym akwizycje, YFY może się pochwalić kontrolą nad dwiema trzecimi rynku małych ekranów do elektronicznych książek. Elektroniczne formy papieru – oparte na ekranach z wyświetlaczami zapisanymi „cyfrowym atramentem” – mogą stać się jednym z największych przebojów technologicznych nadchodzącej dekady.

Obecne wersje e-czytników są drogie. Zazwyczaj kosztują setki dolarów. Jednak ich wielka przewaga nad tradycyjnym papierem polega na tym, że można je uaktualniać elektronicznie mnóstwem informacji lub tekstami i grafikami. Sprzedaż istniejących wersji czytników do e-książek, takich jak Kindle Amazona lub Sony Reader – oba korzystają z ekranów PVI – może w 2010 roku sięgnąć 10 mln sztuk, twierdzą analitycy. To dwa razy więcej niż wynik oczekiwany w 2009 roku. Liu mówi, że największym zwolennikiem technologii elektronicznego papieru w YFY były Ho Show-Chung, były przewodniczący rady nadzorczej, a obecnie szef SinoPac, wiodącej tajwańskiej grupy finansowej.

To Ho, jeden z najbardziej wpływowych ludzi biznesu na Tajwanie, zdecydował o powstaniu w 1992 roku PVI jako technologicznej odnogi spółki matki. Początkowo firma koncentrowała się nie na e-papierze, ale na innych elektronicznych produktach, takich jak płaskie ekrany oparte na wyświetlaczach ciekłokrystalicznych, specjalności tajwańskich producentów. Sześćdziesięcioletni Liu, który jest byłym dyrektorem finansowym YFY, w coraz większym stopniu odpowiadał za nową spółkę zależną grupy, aż w końcu, w 2005 roku, został jej prezesem.

PVI ostatnio wzmocniła swoją pozycję w świecie elektronicznych książek, kupując E Ink, amerykańską firmę, z którą współpracowała od kilku lat. Założona w 1997 roku E Ink jest największym na świecie dostawcą chemicznych kapsuł, które pod wpływem pola elektrycznego zamieniają się w cyfrowy atrament. Liu mówi, że PVI zachowa autonomię E Ink. Obie firmy będą szczególnie blisko współpracować przy nowych projektach, takich jak tworzenie ekranów kolorowych i z możliwością odtwarzania video.

Trwają też prace nad zmniejszeniem wagi ekranów używanych w obecnych formach e-książek i zwiększeniem ich elastyczności, tak by bardziej przypominały prawdziwy papier. W ciągu najbliższych kilku miesięcy PVI planuje wprowadzić nowy ekran, który będzie oparty na plastiku, a nie na szkle. To powinno zmniejszyć wagę obecnych e-czytników, opartych obecnie na szklanych ekranach, o około 1/3.