Zaplanowana na 25 grudnia premiera najnowszego filmu Jamesa Camerona okazała się strzałem w dziesiątkę. Mimo iż były to święta Bożego Narodzenia, w kinach ustawiły się długie kolejki. Tylko przez pierwsze trzy dni „Avatar” obejrzało 315 tys. osób, co jest rekordem otwarcia w polskich kinach w grudniu.

>>> Czytaj też: "Trójwymiarowy "Avatar" zarobił w trzy tygodnie ponad miliard dolarów"

– Ale nie tylko ten obraz przyciągał Polaków do kin. W ubiegłym roku otwierano coraz więcej kin, co w połączeniu z olbrzymią liczbą premier zaowocowało rekordowym wynikiem w kasach – mówi dziennikarka filmowa Aleksandra Salwa.

>>> Czytaj też: "Kryzys nie chodzi do kina"

Jej obserwacje potwierdza Marek Palpuchowski, wiceprezes sieci kin CF Helios. – W Polsce zmieniła się kultura spędzania wolnego czasu. Ludzie traktują kino jako miejsce spotkań towarzyskich. Wychodzenie z domu i odwiedzanie multipleksów to nowy styl bycia i życia – tłumaczy. Widzów nie odstraszają nawet ciągle rosnące ceny biletów. W 2007 r. bilet kosztował średnio 14,5 zł, w 2008 r. już ponad 16 zł, a w 2009 już 17,5 zł.

Więcej: "Rekord w kinach. Gigantyczne zyski!"