Po 2010 roku przychody operatorów komórkowych z rozmów telefonicznych zaczną spadać – przewiduje firma ABI Research. Powodem jest nasycenie rynku oraz spadek cen połączeń, którego wpływu na średnie przychody od klienta nie rekompensuje wzrost ruchu wywołany niższymi cenami.

>>> Czytaj też: Portmonetki ukryte w zegarku i przyklejane na telefon

Aby przychody nadal rosły, a przynajmniej nie spadały, operatorzy muszą wprowadzać nowe usługi. Ubiegły rok stał pod znakiem mobilnego internetu, którego boom szczególnie dobrze było widać w Polsce – liczba użytkowników podwoiła się. Ale niedługo sam internet nie wystarczy.

W płatnościach rozdźwięk

Polscy operatorzy dwa lata temu zapowiedzieli, że wspólnie wprowadzą mobilne płatności. Z projektu na razie nic nie wyszło, i w tym roku lepiej też chyba nie będzie. Krzysztof Sieczkowski, dyrektor ds. rozwoju produktów i innowacji w grupie Telekomunikacja Polska, na oficjalnym blogu korporacyjnym stawia tezę, że w przypadku m-płatności nie da się stworzyć usługi bezpiecznej i prostej w obsłudze. A łatwość obsługi jest warunkiem jej powszechności.

>>> Czytaj tez: Czy korzystanie z karty kredytowej jest tańsze niż z kredytu gotówkowego?

Polska Telefonia Cyfrowa wspólnie z Polbankiem w grudniu wprowadzili nalepkę na telefon umożliwiającą tzw. transakcje zbliżeniowe. – Zgodnie z zapowiedziami pracujemy nad wdrożeniem na polskim rynku kompleksowego systemu mobilnych płatności – mówi Andrzej Pomarański z biura prasowego PTC. Polkomtel korzysta z rozwiązania firmy mPay, które pozwala płacić za usługi za pomocą kodów wysyłanych, jak SMS, z klawiatury telefonu. Ma w planach skorzystanie ze zbliżeniowej technologii NFC z wykorzystaniem komórek wyposażonych w to rozwiązanie. Analogiczne do tandemu PTC-Polbank rozwiązanie oferuje swoim klientom ING Bank, a bank BZ WBK wprowadził kartę zbliżeniową.

>>> Czytaj też: Banki szykują się do masowej wymiany kart płatniczych