„Financial Times” dowiedział się, że pogrążona w długach ISD Corporation – która ma zakłady w Polsce (Huta Częstochowa i Stocznia Gdańsk) i na Węgrzech, a także na Ukrainie – może być w tym miesiącu sprzedana w transakcji, w której wartość grupy wyceniono na nie więcej niż 2 mld dol.; w jej przejęciu pewną rolę ma odegrać Wnieszekonombank, rosyjski bank państwowy.

>>> Czytaj też: Rosjanie bliscy kupna ukraińskiego Związku Przemysłowego Donbasu

Wiadomość o transakcji może wywołać napięcia polityczne na Ukrainie, gdzie premier Julia Tymoszenko i przywódca opozycji Wiktor Janukowycz ubiegają się o przejęcie stanowiska prezydenta po prozachodnio nastawionym Wiktorze Juszczenko. Stojący na straconej pozycji Juszczenko ciągle oskarża zarówno Tymoszenko, jak i Janukowycza o zbyt bliską współpracę z Moskwą. Oni tym oskarżeniom zaprzeczają. Juszczenko powtarza jednak te ataki. – Tymoszenko i Janukowycz to najlepsi przedstawiciele tej samej kremlowskiej koalicji – powiedział w niedzielę.

>>> Czytaj też: Spada popyt, stocznie na całym świecie będą zamykane

Choć rosyjskie firmy dużo i na ogół bez kontrowersji inwestują na Ukrainie, termin najnowszej transakcji może się dla kijowskich polityków okazać kłopotliwy. Dwaj wierzyciele ISD, obeznani z sytuacją firmy – która z uwagi na malejący popyt usiłowała zrestrukturyzować ponad 3 mld dol. długu – mówią, że od grupy ukraińskich akcjonariuszy ISD dostali informację, iż akwizycja zostanie zakończona w tym miesiącu. Mówią też, że pewną rolę odgrywa w niej Wnieszekonombank, choć nie jest jasne, czy po prostu sfinansuje on transakcję na rzecz jakiejś rosyjskiej grupy przemysłowej, czy też sam obejmie udziały w ISD. – Nazw inwestorów przemysłowych z Rosji nam nie ujawniono, ale wyraźnie stwierdzono, że Wnieszekonombank będzie miał pewną rolę w tej transakcji – mówi jeden z wierzycieli ISD. Wnieszekonombank stwierdził jednak, że zapewnia jedynie finansowanie transakcji i nie obejmuje udziałów.