MACIEJ SZCZEPANIUK

W 2010 roku PKP PLK chcą wydać ponad 5 mld zł na inwestycje. Czy udźwigniecie tak duże wydatki?

ZBIGNIEW SZAFRAŃSKI*

>>> Czytaj też: Rekordowy budżet na remonty linii kolejowych

Podkreślam, że ta kwota będzie wartością wykonanych i rozliczonych prac, a nie np. podpisanych umów. Z 5 mld zł aż 3,7 mld zł to środki budżetowe i z Funduszu Kolejowego. W tym znajduje się ponad 900 mln zł, które pójdą na inwestycje odtworzeniowe bez udziału środków unijnych. Dzięki tym pieniądzom uda się rozpocząć prace m.in. pomiędzy Gliwicami a Opolem oraz na linii z Rzeszowa do Jarosławia. Jeśli do tego doliczymy dotacje unijne, a w 2010 roku powinno ich być co najmniej 1 mld zł, a może nawet 1,5 mld zł, wyjdzie nam rekordowa kwota na kolejowe inwestycje.

>>> Czytaj też: Od stycznia polska kolej będzie mieć konkurencję z Zachodu

Na które projekty wydacie największe kwoty?

Przede wszystkim na dwa blisko 100-km odcinki linii z Warszawy do Gdyni, czyli tzw. LCS Ciechanów oraz LCS Działdowo, drugi etap modernizacji linii do Łodzi, czyli tory z Warszawy do Skierniewic, łącznik na warszawskie lotnisko oraz finansowany jeszcze ze starej perspektywy unijnej LCS Nasielsk także na linii do Gdyni.

>>> Czytaj też: Samorządy walczą o tańsze kolejowe połączenia regionalne