– W ostatnim roku mieszkań pod najem było bardzo dużo i najem staniał. Teraz finansowo korzystniej jest wynajmować mieszkanie, niż spłacać za nie kredyt – uważa Marta Kosińska z portalu Szybko.pl.

>>> Czytaj też: W tym roku czeka nas wzrost cen małych mieszkań

Na co wydać 100 tys. zł

Sprawdziliśmy, jak wyglądają relacje cenowe między kupowanym mieszkaniem a kosztami najmu w przypadku najbardziej popularnych, 2-pokojowych lokali. Założyliśmy, że wszystkie koszty związane z eksploatacją mieszkania kupowanego lub wynajmowanego są takie same (opłaty za prąd, gaz, telefon, ogrzewanie). W naszej symulacji przyjęliśmy, że rodzina, która stoi przed dylematem: kupić czy wynająć, dysponuje oszczędnościami w wysokości 100 tys. zł. W zależności od przyjętej opcji może je przeznaczyć na wkład własny przy kupnie mieszkania z kredytu lub na lokatę w banku, jeśli zapadnie decyzja, że mieszkanie będzie wynajmowane.

>>> Czytaj też: Obniżka podatku nie wpłynie na ceny najmu mieszkań

W tym drugim przypadku koszt najmu można więc pomniejszyć o dochody z lokaty. W tej chwili najlepsze na rynku lokaty bankowe dają około 6 proc. zysku w skali roku. – Lokata w wysokości 100 tys. zł może nam dać rocznie 6 tys. zł odsetek, ale od tego trzeba jeszcze zapłacić podatek. Średnio miesięcznie taka lokata może przynieść 405 zł czystego zysku – mówi Marcin Krasoń z Open Finance.