Boeing ujawnił dziś, że po odwołaniu 121 zleceń, miał 142 zamówienia na swoje maszyny w 2009 roku. Lepiej radził sobie Airbus - dane z 30 listopada świadczą o umowach na dostawę 194 nowych samolotów. Obaj producenci mieli jednak dużo mniej zamówień niż w roku 2008, kiedy to także liderem był Airbus (777 zleceń, Boeing- 662 zlecenia).

Boeing dostarczył także w zeszłym roku mniej samolotów od Airbusa, z którego fabryk wyleciało prawie 500 nowych maszyn. Amerykańskiemu producentowi nie udało się pokonać pod tym względem swojego największego rywala od 2003 roku.

Jednak zdaniem fachowców żadna z firm nie ma specjalnych powodów do radości. „To tylko rankingi i wychwalanie się”- stwierdził Peter Arment analityk z Broadpoint AmTech. Zarówno Airbus, jak i Boeing maja zaległości w około 3 tysiącach zamówień - czyli na około 7 lat pracy.