>>> Czytaj też: Pasażer zapłaci za ochronę lotnisk

PPL to największy gracz na polskim rynku, który zarządza nie tylko Okęciem, ale także posiada udziały w większości lotnisk w naszym kraju. Według wiceministra Tadeusza Jarmuziewicza, firmę należy skomercjalizować, gdyż w obecnej formule nie można nią sprawnie zarządzać. – Na tym etapie nie będziemy rozstrzygać sprawy udziałów PPL w regionalnych portach – mówi Tadeusz Jarmuziewicz. Od dawna środowisko lotnicze postuluje przekazanie tych udziałów w ręce samorządów, które są obecnie – obok PPL – właścicielami lotnisk.

>>> Czytaj też: Wojna o pieniądze na Okęciu

Eksperci chwalą ruch ministerstwa. – Komercjalizacja otwiera drogę do utworzenia organizmu biznesowego z prawdziwego zdarzenia – mówi Zbigniew Sałek, wiceszef Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk. Jednak zaznacza, że samo przekształcenie firmy to dopiero pierwszy krok.

>>> Czytaj też: "Linie lotnicze atakują pomysł odszkodowań dla pasażerów"

W zapewnienia o zmianie jakości w zarządzaniu firmą wraz z komercjalizacją nie wierzy Robert Zieliński, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Portu Lotniczego Warszawa-Okęcie. – Nie mówimy o prywatyzacji, lecz o komercjalizacji. To sztuka dla sztuki – uważa Robert Zieliński, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników PL Okęcie.

>>> Czytaj też: Urząd Lotnictwa Cywilnego: w 2009 roku ponad tysiąc skarg na linie lotnicze

Według niego wraz ze skomercjalizowaniem przedsiębiorstwa nie zniknie podstawowa bolączka, jaką jest polityczna czapka. – Nadal wyborem władz spółki rządzić będzie polityczny klucz, a kierujący przedsiębiorstwem zmieniać się będą co dwa – trzy lata – dodaje.