>>> Czytaj też: Ranking najdroższych lokalizacji biurowych na świecie

Ponad 4 miliony metrów kwadratowych biur w Dolinie Krzemowej – równowartość powierzchni 15 budynków Empire State Building, pozostawało niewynajętych pod koniec trzeciego kwartału 2009 r. W rejonie San Jose, Sunnyvale i Palo Alto aż 11 biurowców o najwyższym standardzie stoi pustych i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie znalazły chętnych najemców. W stosunku do ubiegłego roku, stawki czynszów za wynajem powierzchni w budynkach klasy A spadły tu już o ponad 21 proc.

>>> Czytaj też: Dolina Krzemowa przyciąga nowych przedsiębiorców z całego świata

Według szacunków ekspertów rynku nieruchomości z firmy CB Richard Ellis Group, powierzchnia biurowych pustostanów jest obecnie na najwyższym od pięciu lat poziomie. Rynek nieruchomości komercyjnych jest kolejną, po mieszkaniówce, ofiarą kryzysu w USA

>>> Czytaj też: Nieruchomości komercyjne – nowe kłopoty w USA

Dolina Krzemowa ucierpiała w ogromnym stopniu na skutek światowego załamania w branży informatycznej. Zgodnie z danymi kalifornijskiego departamentu pracy, stopa bezrobocia w regionie San Jose wyniosła w listopadzie 11,8 proc., spadając z rekordowego poziomu 12,1 proc. w sierpniu 2009 r. Tylko od października pracę w największych firmach komputerowych straciło tu ponad 5 tys. osób.

>>> Czytaj też: Katowicki Park Technologiczny rozpoczął współpracę z Doliną Krzemową

Szansą na wyjście Doliny Krzemowej z kryzysu są inwestycje przedsiębiorstw z nowych, perspektywicznych branż. Zdaniem Doug’a Henton’a, prezesa firmy doradczej Collaborative Economics Inc., do skromnego wzrostu zatrudnienia przyczyniły się w największym stopniu firmy internetowe rozwijające serwisy społecznościowe oraz spółki zajmujące się „zielonymi technologiami”.