Tymczasem odrodzenie w USA wyprzedza ożywienie w strefie euro, gdzie inflacja spada poniżej wyznaczonego celu.

Od czasu ostatniej decyzji w sprawie stop procentowych na początku grudnia, rynki finansowe przesunęły jeszcze bardziej w czasie spodziewany termin pierwszej podwyżki EBC z rekordowo niskiego poziomu 1 proc.. Zwyżka o ćwierć procent jest obecnie oczekiwana najwcześniej w grudniu.

Część ekonomistów prognozuje, że stopy utrzymają się nawet dłużej. Jednak z powodu obaw o zniekształcenia na rynkach finansowych, EBC będzie dalej stopniowo wycofywać nadzwyczajną pomoc dla banków Eurolandu, oferowaną od czasu upadku Lehman Brothers. Krótkoterminowe stopy procentowe, które spadły poniżej oficjalnego progu, mogą w konsekwencji pod koniec tego roku wzrosnąć.

Chociaż najgorsza recesja w Europie od lat 1930-tych formalnie zakończyła się w połowie 2009 roku, a 11-letnie funkcjonowanie EBC potwierdza jastrzębią reputację tego organu, ostatnie dane potwierdzają kruchość odrodzenia. Według prognoz EBC z ubiegłego miesiąca inflacja wstrzeli się „poniżej, choć dość blisko” rocznego celu inflacyjnego, czyli w pobliżu 2 proc. w tym roku i w roku 2011.

Julian Callow, ekonomista ds. europejskich w Barclays Capital wskazuje także na zaniepokojenie związane ze skutkami kryzysu dotyczącego finansów publicznych Grecji. „Naprawdę nie ma żadnych powodów, dla których EBC miałoby zmienić kurs podczas tego [czwartkowego] spotkania”.