Urząd Komunikacji Elektronicznej chce w tym roku wypracować wspólnie z P4, operatorem sieci Play, model pozwalający na podstawie rzeczywiście ponoszonych kosztów określić wysokość stawek za zakończenie połączeń w sieci komórkowej (MTR) tego operatora. Do czasu wdrożenia modelu obowiązywać będzie dotychczasowy sposób ustalania MTR na zasadzie procenta stawki MTR pobieranej przez trzech największych operatorów mobilnych – Polkomtelu, PTK Centertel i Polskiej Telefonii Cyfrowej – oraz dotychczasowy harmonogram ich obniżania. Zakłada on spadek stawek co sześć miesięcy i stopniowe zmniejszanie asymetrii.

>>> Czytaj też: "UKE od 1 stycznia 2010 roku obniży MTR dla P4"

– Ustaliliśmy z P4, że podejmujemy prace nad modelem kosztowym MTR. Budowa takiego modelu nie jest trywialną sprawą. Wymaga ścisłej współpracy operatora z regulatorem. Chcemy dowiedzieć się, jak w innych krajach jest to robione. Trudno dokładnie powiedzieć, kiedy model powstanie – mówi DGP Anna Streżyńska, prezes UKE.

Obecnie za kończenie rozmowy w sieci P4 inni operatorzy płacą 37,9 gr za minutę. Gdy połączenia są kończone w sieciach Plus, Orange i Era, stawka wynosi 16,77 gr/minutę. Oznacza to, że asymetria stawek MTR wynosi 126 proc. Jeszcze większa jest różnica w przypadku sieci CenterNet. Tu asymetria wynosi do 282 proc.

– Zmiana sposobu liczenia MTR z procentu MTR zasiedziałych operatorów na koszty nie oznacza automatycznej likwidacji asymetrii – podkreśla Anna Streżyńska.

>>> Czytaj też: "Połączenia do Playa z Ery, Plusa i Orange będą tańsze"

W Wielkiej Brytanii, gdzie do wyliczania MTR wszystkich operatorów uwzględnia się koszty, obowiązują trzy stawki. Najniższa – do marca 2010 r. jest to 4,4 pensa za minutę – do najstarszych sieci, czyli Vodafone i O2. Najwyższa – 5,5 pensa – do najmłodszej sieci 3 UK. Sieć Orange T-Mobile ma stawkę 4,5 pensa/minuta. Przez pierwsze trzy lata działania asymetria wynosiła wówczas do 100 proc.

Przeciwko dużej różnicy stawek MTR protestują najwięksi polscy operatorzy. Skala asymetrii w Polsce nie podoba się też Komisji Europejskiej.

– To, że zaczynamy prace nad modelem kosztowym, nie oznacza, że ugięliśmy się pod naciskiem KE. Mamy swoje zdanie, jak te stawki powinny wyglądać. Uważamy, że bez względu na to, czy MTR nowych graczy ustalane będą jako procent stawek MTR operatorów zasiedziałych, czy na podstawie kosztów, to i tak ich wysokość będzie się mocno różniła między operatorami zasiedziałymi i nowo wchodzącymi – mówi prezes UKE.