Liczba użytkowników telewizji kablowej w Polsce się stabilizuje. Jest ich obecnie ok. 4,6 mln. Na dodatek o tych samych klientów walczą dostawcy usług satelitarnych, a w ostatnim czasie także operatorzy telekomunikacyjni (Telekomunikacja Polska i Telefonia Dialog). By nadal zwiększać przychody sieci telewizji kablowej (CaTV), wprowadzają nowe usługi i starają się przekonać klientów, że powinni z nich skorzystać.

Internet od każdego

W efekcie oferty największych dostawców niewiele się od siebie różnią. Niemal wszyscy oferują już nagrywarki (PVR), każdy z nich ma usługi cyfrowej telewizji i kanały cyfrowe wysokiej rozdzielczości (tu różnicą jest liczba kanałów w ofercie) czy wreszcie wideo na żądanie (ostatnio wprowadziło je UPC Polska). Wszyscy liczący się gracze na rynku CaTV oferują również dostęp do szybkiego internetu (wyróżnić się można prędkością łącza lub ceną), a także usługi telefonii stacjonarnej.

>>> Czytaj też: "Najszybszy internet tylko przez kablówkę"

Kolejnym krokiem jest wprowadzanie czwartej usługi, czyli telefonii mobilnej w modelu wirtualnego operatora komórkowego (MVNO). Jako pierwszy zrobił to Aster, który w 2008 roku zaczął od rozmów, a od jesieni 2009 r. oferuje także mobilny dostęp do internetu.

Telefony od Inei

Inną drogę wybrały Multimedia: jesienią 2009 r. zaczęły od mobilnego internetu, a obecnie przygotowują się do świadczenia usług głosowych. W tym roku jako MVNO ma zacząć działać Vectra. Z informacji DGP wynika, że UPC jeśli wejdzie na rynek mobilny, to zacznie od internetu.

>>> Czytaj też: "Kablówki będą się łączyć"

Wczoraj Inea – szósty co do wielkości CaTV – ogłosiła, że 18 stycznia zacznie oferować klientom usługi telefonii komórkowej. Najpierw będą to usługi abonenckie, które będą atrakcyjne cenowo dla klientów wtedy, gdy korzystają z co najmniej dwóch usług operatora, a potem usługi przedpłacone. W tym roku w ofercie Inea pojawi się też mobilny dostęp do internetu. Firma szacuje, że usługi staną się rentowne, gdy zdobędzie ok. 20 tys. klientów. W 2010 roku chce ich mieć 10 tys.

Inea, której 61 tys. klientów, czyli blisko 50 proc. ogółu, korzysta z cyfrowej telewizji (najwyższy wskaźnik w kraju), z czego 10 tys. z telewizji wysokiej rozdzielczości, w II kwartale 2010 r. dołączy do CaTV oferujących nagrywarki.

71 mln zł na inwestycje

Tegoroczne plany Inea zakładają wzrost inwestycji do 71 mln zł z 32 mln w 2009 roku. Pieniądze pójdą m.in. na budowę własnej sieci na terenach pozamiejskich oraz budowę sieci bezprzewodowego dostępu do internetu w technologii WiMax także tam, gdzie dziś stacjonarnego internetu nie oferuje żaden operator. Żaden duży dostawca CaTV nie oferuje internetu w technologii WiMax.

>>> Czytaj też: "Kablówki lepsze od satelity"

Inea chce inwestować ze środków własnych (w tym roku zysk operacyjny plus amortyzacja (EBITDA) ma wynieść 50 mln zł przy przychodach na poziomie 116 mln zł w 2009 roku. EBITDA wyniosła 48 mln zł, a przychody 103 mln zł) oraz kredytów bankowych. Firma stara się też, by część inwestycji została sfinansowana ze środków unijnych.

W 2009 roku liczba klientów szybkiego internetu korzystających z usług Inea wzrosła o ok. 9 tys. do 67,6 tys., a liczba użytkowników usług telefonii stacjonarnej zwiększyła się o ok. 8 tys. do 18,5 tys. Zarząd prognozuje, że w tym roku liczba nowych klientów tych usług będzie zbliżona do ubiegłorocznej. Oczekiwany jest wyraźny wzrost użytkowników telewizji wysokiej rozdzielczości z 10 tys. w końcu 2009 roku, do 20 tys. w 2010 roku.