W trzecim kwartale 2009 roku polska gospodarka wzrosła o 0,5 proc. w porównaniu do poprzedniego kwartału 2009. Z kolei w ujęciu rok do roku wzrost polskiego PKB wynosi 1,0 proc. w III kwartale 2009.

"Głównym czynnikiem, który uchronił polską gospodarkę przed recesją był eksport netto oraz indywidualna konsumpcja. Przezwyciężyły one negatywne zjawiska czyli spadające inwestycje i wyprzedaż zapasów magazynowych" - piszą analitycy Erste w swoim raporcie.

>>> CZYTAJ TEZ: Fitch podniósł prognozę polskiego PKB do 1,1 proc. w 2009 roku

W czwartym kwartale 2009 analitycy Erste spodziewają się dalszego pozytywnego wpływu na gospodarkę eksportu i indywidualnej konsumpcji (oba czynniki według Erste zanotują wzrost zarówno w ujęciu kwartał do kwartału, jak i rok do roku). Dodatkowo wesprze je tendencja do uzupełniania zapasów magazynowych przez firmy.

"Jednocześnie spodziewamy się kontynuacji spadku tempa inwestycji, co osłabi dynamikę wzrostu PKB. W rezultacie oczekujemy tempa wzrostu gospodarki polskiej w 2009 roku na poziomie 1,3 proc. rok do roku oraz około 2,2 proc. wzrostu PKB w 2010 roku" - czytamy w raporcie Erste.

>>> CZYTAJ TEŻ: Skrzypek: kurs złotego w 2010 roku nie będzie tak zmienny jak w 2009

W ocenie analityków Erste, złoty pozostanie najbardziej niedowartościowaną walutą regionu. "W ciągu 2010 roku oczekujemy stopniowego obniżenia premii za ryzyko w związku z postępującym ożywieniem gospodarczym zarówno w Polsce, jak i za granicą. W efekcie złoty ma potencjał do umocnienia się wobec euro do około 3,7 zł w końcu 2010" - oceniają analitycy Erste.

Według centralnej ścieżki projekcji inflacyjnej NBP, wzrost PKB wyniesie 1,3 proc. w 2009 r., a w kolejnym roku gospodarka przyspieszy do 1,8 proc. wobec 5,0 proc. wzrostu w 2008 r. W 2011 roku wzrost gospodarczy wyniesie już 3,2 proc. Natomiast ustawa budżetowa na 2010 rok zakłada odpowiednio 0,9 proc. i 1,2 proc. wzrostu PKB w tym i przyszłym roku. Jednak przedstawiciele rządu wielokrotnie przyznawali już, że polska gospodarka wzrośnie w przyszłym roku co najmniej o 1,5 proc.