Inflacja w grudniu zeszłego roku wyniosła 3,5 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny. Na podstawie tego wskaźnika można sprawdzić jakie są realne zyski z lokaty, czyli ile zarobiliśmy po uwzględnieniu inflacji. W Open Finance sprawdziliśmy ile wyniósł realny zysk z oszczędności zdeponowanych na rocznych lokatach zakładanych w grudniu 2008 roku w 31 bankach. Z jednej strony, zamykając lokatę po 12 miesiącach, czyli w grudniu 2009 roku, klienci banków dostali wpłaconą kwotę powiększoną o odsetki, ale z drugiej te pieniądze straciły na wartości, bo można za nie kupić mniej niż rok wcześniej. To o ile mniej, określa opublikowany właśnie wskaźnik inflacji

>>> Czytaj też: Inflacja w grudniu wyniosła 3,5 proc.

Okazało się, że realna stopa zwrotu ze wspomnianych lokat w pięciu bankach była ujemna. Straty ponieśli klienci Inteligo, Pekao, Kredyt Banku, Banku Ochrony Środowiska i Banku Gospodarstwa Krajowego. W tych instytucjach oprocentowanie rocznych lokat z grudnia 2008 roku sięgało od 3,45 proc. do 4,3 proc. To za mało by przekroczyć poziom inflacji, bo trzeba jeszcze pamiętać o 19-proc. podatku Belki, który pomniejsza naliczane przez bank odsetki. Lokata z oprocentowaniem 4,3 proc. w skali roku, na rękę daje bowiem niecałe 3,5 proc.

>>> Czytaj też: Lokaty, konta bez "Belki"

Najlepsze depozyty z grudnia 2008 roku dały zarobić realnie ponad 3 proc. Noble Bank oferował wtedy lokatę na 9,4 proc. w skali roku, co daje realny zysk na poziomie 3,97 proc. Allianz Bank i Millennium miały zaś w ofercie depozyty na 8,5 proc., co po uwzględnieniu inflacji daje zysk wynoszący 3,27 proc.

Sprawdziliśmy również jak wypadały najlepsze roczne depozyty zakładane co grudzień począwszy od 2005 roku wraz z tymi oferowanymi obecnie. Do obliczenia realnej stopy zwrotu z lokat posłużyliśmy się publikowanym przez Główny Urząd Statystyczny wskaźnikiem inflacji oraz jego prognozą sporządzoną przez grupę Noble Bank na grudzień 2010 (2,4 proc. r/r). Jeśli bowiem ktoś chce sprawdzić ile zarobi na dopiero co zdeponowanych środkach, należy właśnie posłużyć się prognozą wspomnianego wskaźnika.

>>> Czytaj też: Ranking lokat terminowych – grudzień 2009

Z naszych wyliczeń wynika, że najwięcej zarobiły osoby, które założyły lokatę w grudniu 2008 roku, bo – tak jak wspomnieliśmy – te najlepsze przyniosły realny zysk przekraczający 3 proc. Było to apogeum wojny depozytowej, w którym banki licytowały się na oprocentowanie lokat. We wcześniejszych latach nie można było liczyć na tak wysokie realne zyski, a co więcej najlepsze lokaty zakładane w grudniu 2006 roku przyniosły realną stratę.

>>> Czytaj też: Banki za lokaty płacą mniej

Ci, którzy założyli lokaty pod koniec ubiegłego roku, także mogą liczyć na wysokie realne zyski. W grudniu 2009 roku najlepsza lokata była oprocentowana na 6,3 proc. w skali roku (AIG Bank). Jeśli sprawdzi się prognoza inflacji na poziomie 2,4 proc., to taki depozyt przyniesie 2,64 proc. realnego zysku. Jeszcze więcej mogą przynieść niektóre antypodatkowe lokaty. Tu najwyższe oprocentowanie, czyli 5,65 proc., oferował Noble Bank. Ten depozyt nie był obciążony podatkiem Belki, więc realny zysk może sięgnąć 3,18 proc. Powody do zmartwienia mają ci, którzy założyli lokaty oprocentowane poniżej 2,96 proc., bo mogą one przynieść realną stratę.