Strefy wydały ponad połowę mniej zezwoleń niż rok wcześniej, a przewagę nad dużymi inwestycjami wzięły małe i średnie projekty. Na tle gospodarki strefy wypadły bardzo dobrze.

>>> Czytaj też: Specjalne Strefy Ekonomiczne mocno ucierpiały przez kryzys

Nowe miejsca pracy

Jak wynika z ankiety Dziennika Gazety Prawnej, przeprowadzonej wśród stref, większość z nich spodziewa się poprawy wyników w porównaniu do 2009 roku. – Biorąc pod uwagę prognozy ekspertów, przewidujemy znaczny wzrost inwestycji w 2010 roku w stosunku do roku 2009. Planujemy wydanie kilkunastu nowych zezwoleń, deklaracje utworzenia nowych miejsc pracy osiągną 500 stanowisk, a deklaracje nakładów inwestycyjnych 250 mln zł – mówi Bronisław Anfolecki z Warmińsko-Mazurskiej SSE.

>>> Czytaj też: Wartość inwestycji w strefach ekonomicznych drastycznie spadła

Łukasz Ciepły z Katowickiej SSE potwierdza, że wszystko pozwala sądzić, iż najgorszy okres strefa ma już za sobą. Tym bardziej że zyska nowe tereny pod inwestycje. – Planujemy włączyć prawie 500 ha nowych terenów inwestycyjnych. Będziemy dysponować szerszą ofertą dla inwestorów i dlatego będziemy bardziej atrakcyjni. Dlatego przewidujemy, że w tym roku wydamy 14–15 zezwoleń, które będą się wiązały z inwestycjami w wysokości ok. 1 mld zł oraz 1,5 tys. nowych miejsc pracy – tłumaczy.

>>> Czytaj też: Atrakcyjne grunty inwestycyjne będą teraz łatwiej dostępne

Przedstawiciele Legnickiej SSE szansę na poprawę atrakcyjności – a co za tym idzie większej liczby zezwoleń – również widzą we włączeniu nowych gruntów do strefy. Strefa liczy również na rozpoczęcie w tym roku zawieszonych projektów.

Stawiają na małe firmy

Optymistami są również pracownicy Kostrzyńsko-Słubickiej SSE. – Będzie to rok wychodzenia z kryzysu. Liczymy się z ostrożnym wzrostem zainteresowania inwestycjami bezpośrednimi ze strony inwestorów zagranicznych oraz zwiększonym zainteresowaniem polskich małych i średnich przedsiębiorstw – mówi Izabela Fechner, manager projektów inwestycyjnych K-S SSE.

>>> Czytaj też: Niejasne polskie prawo przeszkodą dla zagranicznych inwestorów

Ostrożne szacunki

Kilka stref nadal cechuje ostrożność w podejściu do prognoz. Inwestycje zależą bowiem od kilku czynników. Jednym z nich jest dostęp do kapitału z zewnątrz, a to uzależnione jest od polityki banków i ich oceny ryzyka. Nie da się również przewidzieć danych, jakie będą płynąć z gospodarki, a te wpływają na nastawienie inwestorów, zarówno polskich, jak i zagranicznych.

>>> Czytaj też: Nowe granice dwóch specjalnych stref ekonomicznych

Potwierdza to Marek Koprowski z Suwalskiej SSE. – Dziś trudno wyrokować, czy zainteresowanie przedsiębiorców lokowaniem inwestycji wzrośnie – uważa Marek Koprowski. – Nadal silnie widoczna jest duża ostrożność przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych przez przedsiębiorców – mówi Anna Komorowska, project manager Kamiennogórkiej SSE.

OPINIA

Paweł Barański

 dyrektor w firmie doradczej KPMG

Rok 2009 – najsłabszy w ostatnich latach rok dla polskiej gospodarki – okazał się być również najsłabszym dla stref. Liczba nowych inwestorów spadła w porównaniu z rokiem ubiegłym o ponad 30 proc., wartość inwestycji o prawie 60 proc.. Niemniej blisko połowa inwestorów już działających w strefach deklaruje nowe inwestycje w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat. Jak wynika z informacji uzyskanych od władz poszczególnych stref, w ostatnim czasie zwiększyła się liczba składanych wniosków o wydanie zezwoleń na prowadzenie działalności. Nie bez znaczenia dla prognozowania wyników w 2010 roku są z pewnością bardzo dobre notowania polskiej gospodarki.