W swoim najnowszym oświadczeniu Google donosi, iż ostateczna decyzja dotycząca zniesienia ograniczenia wolności słowa w najludniejszym kraju świata ma zapaść w przyszłym tygodniu. Choć od rozpoczęcia działalności na terenie Chin w 2006 roku Google ściśle współpracuje z chińskimi władzami w sprawie cenzurowania treści udostępnianych w internecie, to teraz amerykańska firma chce zakończyć dotychczasową współpracę. 

>>> Czytaj też: "Google zrywa sojusz z Pekinem"

Powodem tak radykalnej decyzji są ostatnie ataki hakerskie na Google. Ich obiektem były przede wszystkim prywatne dane użytkowników kont pocztowych Gmail. Jak wykazało śledztwo, wszystkie ataki zostały przeprowadzone z komputerów należących do chińskiego rządu.

>>> Czytaj też: "Chiny będą tłumaczyć się przed USA z ataków na Google'a"

Nie wiadomo, jakich argumentów użyje Google, aby przekonać chińskie władze do zakończenia cenzury. Najprawdopodobniej jeśli rząd w Pekinie odmówi współpracy z Amerykanami, firma będzie musiała wycofać się z najludniejszego kraju świata. Biorąc pod uwagę, iż według ostatnich badań rynkowych do 2013 roku liczba chińskich użytkowników Internetu ma wynieść blisko 840 milionów osób, czyli ok. 61 proc. całej populacji kraju, strata Google będzie jeszcze bardziej dotkliwa.