Oficjalne prognozy rządowe mówią o 10-procentowym bezrobociu w tym roku. Według Danewa w Bułgarii występuje zjawisko ukrytego bezrobocia, a wielu ludzi nie rejestruje się w urzędach pracy.

>>> Czytaj też: "Bułgaria pogrąża się w recesji"

W niektórych regionach na północnym zachodzie i północnym wschodzie kraju mniej więcej połowa obywateli nie ma pracy, a do końca roku wskaźnik bezrobocia może przekroczyć 60 procent - mówił Danew. Są to regiony głównie zamieszkane przez nieposiadającą kwalifikacji mniejszość romską i turecką.

Wzrost bezrobocia powyżej granicy 20 procent spowoduje pogłębienie zjawisk kryzysowych, takich jak redukcja wpływów budżetowych, pogłębianie się i tak istniejących kłopotów systemu emerytalnego, wzrost liczby niespłacanych kredytów, co może zachwiać systemem bankowym - dodał Danew.

>>> Czytaj też: "Bułgaria zamraża emerytury, świadczenia socjalne i płace minimalne"

Według oficjalnych danych rządowej Agencji ds. Zatrudnienia, na początku stycznia w urzędach zatrudnienia zarejestrowano 338 tys. osób, czyli 9,13 procent zdolnych do pracy obywateli bułgarskich.