Sektor przedsiębiorstw i sektor komunalny będą w tym roku musiały walczyć o klienta na rynku długu. To dlatego, że Skarb Państwa ma do sprzedania obligacje za blisko 197 mld zł. Jeśli tak duża podaż przełoży się na wzrost rentowności długu skarbowego, koszty emisji papierów nieskarbowych też pójdą w górę. – Rentowność obligacji skarbowych z pewnością będzie punktem odniesienia dla inwestorów, którzy mogą zażądać wyższych zysków przy emisjach korporacyjnych i komunalnych – mówi Tomasz Gałka z BRE Banku.

Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, spodziewają się wzrostu dochodowości długu skarbowego, ale ich zdaniem premia – rozumiana jako różnica między rentownościami długu skarbowego i komercyjnego – się nie zwiększy. – Ten spread już jest duży. Pod tym względem rynek komercyjny jest atrakcyjny – mówi Tomasz Gałka. Według Dariusza Rybczyńskiego, wiele zależeć będzie od kondycji finansowej emitenta oraz jego postrzegania na rynku.

>>> CZYTAJ TEŻ: Długi przedsiębiorstw niosą mniejsze ryzyko niż rządowe

– Na rynku długu nieskarbowego mamy dość wyraźną segmentację. Będą tacy emitenci, dla których obligacje skarbowe nie stanowią problemu, bo sami przeprowadzają duże, w miarę płynne emisje. Znajdą się jednak też tacy, którzy nie uzyskali finansowania bankowego i muszą wejść na rynek obligacji – i ci będą musieli zapłacić więcej – mówi Dariusz Rybczyński, dyrektor Departamentu Bankowości Inwestycyjnej Raiffeisen Banku. Nasi rozmówcy są jednak zgodni, że tegoroczna ostra konkurencja na rynku długu nie musi wcale oznaczać spadku wartości emisji w sektorze komercyjnym. Jeśli rzeczywiście koniunktura w gospodarce zacznie się poprawiać, potrzeby finansowe przedsiębiorstw i gmin zaczną rosnąć.

– Podaż obligacji samorządowych może być coraz większa, choćby ze względu na inwestycje współfinansowane środkami unijnymi – mówi Tomasz Gałka. Podobnego zdania jest Dariusz Rybczyński.

>>> CZYTAJ TEŻ: Fitch nadał rating "A-" dla emisji polskich euroobligacji

Papiery komunalne mogą być tegorocznym czarnym koniem na tym rynku. Już widać coraz większe zainteresowanie ze strony emitentów takim sposobem finansowania. Coraz mniejsze gminy pytają o możliwość emisji obligacji, coraz więcej samorządów dojrzało do tego, żeby wejść na rynek. Z kolei dla inwestorów obligacja komunalna nie wiąże się z takim ryzykiem, jak korporacyjna. Samorządy zrozumiały, że nie są skazane tylko na finansowanie kredytem bankowym – mówi dyrektor Rybczyński.

Już od połowy ubiegłego roku łączna wartość obligacji samorządowych systematycznie wzrasta. Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że na koniec stycznia 2009 roku wartość nominalna obligacji komunalnych wynosiła niecałe 3,4 mld zł. Do końca listopada wzrosła do niemal 4,5 mld zł.

Pod tym względem gorzej wyglądał rynek obligacji korporacyjnych – bez uwzględnienia papierów emitowanych przez banki. Na koniec stycznia łączna wartość emisji wynosiła około 29 mld zł, na koniec listopada spadła zaś do 26,4 mld zł. To prawdopodobnie ze względu na wyhamowanie inwestycji przedsiębiorstw. Na razie firmy nie inwestują, tylko zwiększają stan swoich depozytów.

>>> CZYTAJ TEŻ: Dług publiczny nigdy nie był silną stroną krajów strefy euro